Fałszywa oferta pracy otworzyła hakerom drogę do 6 mld dolarów. Tak działają oszuści
Rozmowa wideo z rekruterem, atrakcyjna oferta pracy i „zadanie testowe” do pobrania – tak hakerzy dostali się do systemów platformy kryptowalutowej Binance i wyprowadzili z niej ponad 6 mld dolarów. To ostrzeżenie dla każdego, kto szuka pracy w internecie.
Binance opisał przebieg ataku we wpisie w serwisie X, o czym informuje NOS. Platforma mówi o zaawansowanej, wieloetapowej operacji. Amerykańskie FBI twierdzi, że za atakiem stoi Korea Północna. Pjongjang zaprzecza.
Fałszywy rekruter i zainfekowane zadanie
Do jednego z programistów Binance odezwała się osoba, która zaproponowała mu nową pracę. Doszło do rozmowy wideo na żywo. Według Binance oszust wykorzystał informacje z mediów społecznościowych programisty, żeby zdobyć jego zaufanie.
Podczas drugiej rozmowy pracownik został poproszony o pobranie zadania rekrutacyjnego. Zawierało ono zmodyfikowany kod, który uruchomił serię nieautoryzowanych działań. Jedno z prawdziwych narzędzi programistycznych w systemie Binance zostało podmienione na złośliwą wersję, która trafiła na laptopa programisty. Hakerzy użyli jej, by zdalnie połączyć się z systemem, a następnie przelali różne kryptowaluty z portfeli platformy na kontrolowane przez siebie konta.
Binance zapewnia, że luki zostały zamknięte, a wszystkie zaatakowane systemy zmienione. Platforma zapowiedziała wcześniej, że pokryje wszystkie straty.
Fałszywe oferty pracy to nie tylko problem informatyków
Atak na Binance był wyrafinowany, ale mechanizm jest znany z dużo prostszych oszustw, które dotykają także osoby szukające pracy w Holandii. Przestępcy podszywają się pod rekruterów i agencje pracy, by wyłudzić pieniądze, dane osobowe albo dostęp do konta bankowego. Typowe sygnały ostrzegawcze:
- oferta pracy przychodzi sama – przez WhatsApp, Telegram, Facebook czy LinkedIn – od kogoś, kogo nie znasz,
- wynagrodzenie jest nierealnie wysokie jak na proste zadania, np. „lajkowanie” produktów czy pisanie recenzji,
- „pracodawca” prosi o opłatę za szkolenie, rezerwację mieszkania, „pakiet startowy” lub dokumenty,
- prosi o skan paszportu, BSN i dane bankowe jeszcze przed podpisaniem umowy,
- każe zainstalować aplikację lub program do „zdalnej pracy” albo pobrać plik z „zadaniem”,
- wywiera presję czasu: „miejsce trzeba potwierdzić dziś”.
Jak sprawdzić, czy oferta jest prawdziwa
- Sprawdź firmę w rejestrze handlowym KvK i na jej oficjalnej stronie internetowej.
- Agencje pracy w Holandii muszą być zarejestrowane w KvK jako uitzendbureau. Wiele z nich ma też certyfikat SNA.
- Zadzwoń do firmy na numer z jej oficjalnej strony, a nie z wiadomości.
- Nigdy nie płać za pracę i nie podawaj kodów z banku ani danych logowania do DigiD.
- Nie pobieraj plików i nie instaluj programów na prośbę „rekrutera”.
Jeśli padłeś ofiarą oszustwa, zgłoś to policji (online lub pod numerem 0900-8844) i skontaktuj się z Fraudehelpdesk. Gdy podałeś dane bankowe, od razu zadzwoń do swojego banku.
Źródło: NOS