Eksplozja i alarm w fabryce chemicznej w Holandii! Magazyn zalany pianą, trwa śledztwo
Eksplozja i alarm w fabryce chemicznej w Holandii! Magazyn zalany pianą, trwa śledztwo
W piątkowy wieczór, około godziny 18:15, służby ratunkowe zostały pilnie wezwane do zakładu Tanatex Chemicals w Ede – miasta, w którym pracuje wielu Polaków zatrudnionych w przemyśle, logistyce i magazynach. Doszło tam do poważnego incydentu w magazynie chemicznym.
Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn uruchomiła się automatyczna instalacja gaśnicza, która zalała całą halę ogromną ilością piany gaśniczej. Piana wypłynęła także na zewnątrz budynku, w rejonie rampy załadunkowej. Chwilę wcześniej świadkowie słyszeli głośny huk, co wywołało niepokój wśród pracowników i okolicznych mieszkańców.
Straż pożarna sprawdziła dach magazynu przy użyciu podnośnika, aby wykluczyć ryzyko zawalenia konstrukcji. Choć budynek nie jest uszkodzony konstrukcyjnie, wejście do środka jest obecnie niemożliwe – wszystko przez około 36 metrów sześciennych piany, która wypełniła przestrzeń magazynową.
Na miejscu pojawili się wysocy rangą oficerowie straży pożarnej, w tym regionalny dowódca, którzy wspólnie z firmą i służbami środowiskowymi opracowują plan dalszych działań. Trwa ustalanie, co dokładnie doprowadziło do uruchomienia systemu.
Straty są bardzo duże – przechowywane chemikalia prawdopodobnie zostały całkowicie zniszczone, a usuwanie piany może potrwać wiele godzin, a nawet dni.
Tanatex Chemicals to firma objęta przepisami BRZO, co oznacza, że pracuje z dużymi ilościami substancji niebezpiecznych. Dla Polaków pracujących w podobnych zakładach w Holandii to wyraźne przypomnienie, jak poważne konsekwencje mogą mieć incydenty w przemyśle chemicznym – nawet bez pożaru.
źródło: 112nederland.nl

