Drugi implant słuchowy z refundacją. Zmiana dla dorosłych głuchych na oba uszy
Dorośli, którzy są głusi albo bardzo źle słyszą na oba uszy, mogą teraz dostać refundację drugiego implantu ślimakowego. Zorginstituut Nederland zmienił zasady. Dotąd dorośli dostawali zwykle tylko jeden implant.
Dzieci już wcześniej mogły dostać implanty na oba uszy. Dorośli mieli do tego prawo tylko wtedy, gdy stracili słuch przez zapalenie opon mózgowych albo gdy byli jednocześnie głusi i niewidomi.
Pozostali dorośli dostawali refundację tylko jednego implantu. W drugim uchu często nosili zwykły aparat słuchowy, który u części osób nie wystarcza.
Refundacja od 27 października
Zorginstituut przeanalizował badania naukowe i uznał, że drugi implant daje realną korzyść. Pacjenci lepiej rozróżniają dźwięki w hałaśliwych miejscach, są bardziej samodzielni i mniej się męczą. Refundacja obowiązuje od 27 października 2026 roku.
Nie oznacza to, że drugi implant dostanie każdy. Jak wyjaśnia prof. Wendy van Huinck z Radboudumc w Nijmegen, każdy przypadek jest oceniany osobno. Słuch w uchu bez implantu musi być „wystarczająco słaby”. Zorginstituut spodziewa się 60–100 takich pacjentów rocznie.
„Nie bez powodu mam dwoje uszu”
Organizacja Oorfonds cieszy się ze zmiany. „To był temat dyskusji od lat” – mówi Eddy de Ridder. – „Z jednym implantem słyszysz tylko z jednej strony”.
59-letnia Alonda van Toor ma już jeden implant i bardzo chce dostać drugi. Ma wadę genetyczną DFNA9: osoby z nią słyszą dobrze mniej więcej do 40. roku życia, a potem słuch gwałtownie się pogarsza. Pierwszy implant dostała w 2021 roku. Na lewe ucho nosi aparat, ale prawie nic nie słyszy. Gdy ktoś mówi do niej z lewej strony, musi odwrócić głowę. Na ulicy nie słyszy też, z której strony nadjeżdża auto. „Nie bez powodu dostałam dwoje uszu” – mówi.
Jak działa implant ślimakowy
Implant wszczepia się podczas operacji. Elektrody umieszcza się w ślimaku w uchu wewnętrznym, gdzie pobudzają zakończenia nerwu słuchowego. Dźwięk jest elektroniczny i brzmi inaczej niż naturalny. Pacjenci często potrzebują miesięcy ćwiczeń, zanim zaczną go rozumieć. „Mózg musi się na nowo nauczyć rozumieć mowę” – wyjaśnia Van Huinck.
Implant ślimakowy jest w Holandii refundowany z podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego (basisverzekering). Do zabiegu kieruje lekarz rodzinny (huisarts) i laryngolog. Osoby z Polski, które mają w Holandii ubezpieczenie zdrowotne, mają do niego takie samo prawo jak Holendrzy. Jeśli ty lub ktoś z rodziny ma poważny problem ze słuchem, zacznij od wizyty u huisartsa i skierowania do laryngologa (KNO-arts).
Źródło: NOS