Breda: szpital założy pracownikom blokady na koła za parkowanie poza miejscem

Żółta blokada założona na koło samochodu

Szpital Amphia w Bredzie ma dość pracowników, którzy parkują auta byle gdzie. Od 1 listopada ochrona będzie zakładać im blokady na koła, a uparci kierowcy mogą na zawsze stracić prawo do parkowania przy pracy.

Jak podaje NOS za Omroep Brabant, nowe zasady dotyczą parkingu przy wejściu dla personelu. Kto zostawi samochód poza wyznaczonym miejscem, musi się liczyć z wielklem, czyli blokadą na koło.

Szpital tłumaczy, że źle zaparkowane auta zwężają przejazd dla innych pojazdów i tworzą niebezpieczne sytuacje. Według rzecznika zdarzają się też uszkodzenia innych samochodów.

5 tysięcy pracowników, 1609 miejsc

Amphia zatrudnia około 5000 osób. Przy wejściu dla personelu jest 1609 miejsc parkingowych. Rzecznik przyznaje, że czasem to za mało. Najtrudniej jest przy złej pogodzie w poniedziałki, wtorki i czwartki oraz podczas zmiany dyżurów między 14.00 a 16.00.

Pracownik, który nie znajdzie wolnego miejsca, powinien zgłosić to ochronie, a ta ma poszukać rozwiązania. Według szpitala zbyt wiele osób woli jednak „załatwić sprawę samemu” i zostawia auto poza wyznaczonym miejscem.

Najpierw ostrzeżenia, teraz blokady

Szpital próbował już łagodniejszych metod. Pracownicy dostawali kartki z ostrzeżeniem za wycieraczką, rozmawiali z nimi ochroniarze, a przypomnienia o zasadach parkowania pojawiały się w szpitalnym intranecie. To nie pomogło, dlatego Amphia zaostrza kurs.

Od listopada ochrona będzie zakładać blokady i rejestrować wykroczenia. Kierowca dostanie też oficjalne ostrzeżenie. Przy trzecim przewinieniu pracownik przez tydzień nie będzie mógł parkować na terenie szpitala. Kto i wtedy się nie poprawi, może stracić prawo do parkowania na stałe.

Amphia podkreśla, że zdecydowana większość personelu przestrzega zasad. Nowe kary są wymierzone w niewielką grupę osób, które regularnie parkują poza wyznaczonymi miejscami.

Zasady parkingu u pracodawcy to nie formalność

Sprawa z Bredy przypomina, że pracodawca może egzekwować własny regulamin parkingu. Na prywatnych terenach, takich jak parkingi firm, szpitali czy centrów dystrybucyjnych, obowiązują zasady właściciela terenu, a nie tylko przepisy drogowe. Wielu Polaków dojeżdża autem do pracy na zmiany, często właśnie w godzinach szczytu. Warto sprawdzić regulamin parkingu u swojego pracodawcy lub w agencji, bo kolejne ostrzeżenia mogą mieć realne skutki. Jeśli brakuje miejsc, lepiej – tak jak zaleca Amphia – zgłosić to ochronie lub przełożonemu, zamiast zostawiać auto na trawniku albo w przejeździe. Dzięki temu łatwiej uniknąć nie tylko blokady, ale też sporu o ewentualne uszkodzenie cudzego samochodu.

Źródło: NOS