Błąd prokuratury – 1200 osób nie musi płacić mandatów

Błąd prokuratury - 1200 osób nie musi płacić mandatów

Wiele osób, które w zeszłym roku otrzymały mandaty za zignorowanie godziny policyjnej, może ich nie płacić, jeśli jeszcze tego nie zrobiło. Nie jest to jednak dobra wola prokuratury i gest w stronę osób nieprzestrzegających prawa. Owa sytuacja nie ma też nakłaniać ludzi do zwlekania z płaceniem nałożonych na nich grzywien. Wszystko to bowiem efekt nie celowego działania, a przypadkowego błędu w organach ścigania.

1200 szczęściarzy

Owy błąd został wykryty niedawno i udało się go już naprawić. Polegał on na tym, iż prokuratura nie rozpoczęła na czas niektórych postępowań karnych. Niemniej jednak do momentu znalezienia problemu, od 900 do 1200 osób ukaranych za nieprzestrzeganie godziny policyjnej, otrzymało pisma wskazujące na zwolnienie ich od opłacenia kary i zakończenia postępowania przeciw nim. Jak wskazuje prokuratura, wiadomość ta trafiła do koło 1% wszystkich ukaranych grzywną z racji wspomnianej godziny policyjnej.

 

Czas oczekiwania

Jak przekazali urzędnicy, wiadomości o zwolnieniu dostały tylko osoby, które nie zgadzały się z nałożoną grzywną i decydowały się na sprawę sądową. Zamiast jednak stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, otrzymali oni pismo o następującej treści: „znaczenie interwencji prawa karnego stało się zbyt małe, w związku z długim czasem po popełnieniu przestępstwa”. Co to oznacza? Tu należy wrócić do systemu sądownictwa w Holandii. Jeśli nie z powodu oskarżonego proces trwa zbyt długo, sąd obniża wymiar kary. Tak też stało się i w tym przypadku. Ponad rok oczekiwania na rozpatrzenie kwestii mandatu sprawił, iż sprawa ta byłaby złagodzona. W efekcie prokuratura zdecydowała się nie zaprzątać nią sądu. Skutek? Osoba widniejąca na mandacie nie musi płacić 95 euro grzywny i 9 euro kosztów administracyjnych.

 

Miliony euro

Na początku ubiegłego roku, między 23 stycznia a 28 kwietnia, kiedy trwała godzina policyjna, służby nałożyły w sumie 95 000 mandatów za nieprzestrzeganie godziny policyjnej.  Kwoty wpłacone przez ukaranych zasiliły niderlandzki budżet o 9 milionów euro.
Kara w wysokości 95 euro trafiała do każdego, kogo spotkała policja na ulicy w okresie od 21 do 4:30, a nie miał zaświadczenia, iż może się wtedy znajdować poza domem. Ta, zastosowana po raz pierwszy od czasu II WŚ, sankcja spowodowała wielkie niepokoje społeczne w kraju i doprowadziła do wielodniowych starć z policją. Palono radiowozy, niszczono sklepy. Straty liczone były w milionach euro.

 

rozliczenie podatku z Holandii

Źródło:  Ad.nl