Apel do kierowców i pieszych. Gołoledź sparaliżowała drogi w Holandii

Gołoledź sparaliżowała drogi w Holandii. Wypadki, zamknięte autostrady i apel: zostań w domu

Poranek na holenderskich drogach był wyjątkowo trudny. Gołoledź dała się we znaki kierowcom w niemal całym kraju, a kilka kluczowych autostrad trzeba było czasowo zamknąć. Powodem były wypadki, w tym ciężarówki, które stanęły w poprzek jezdni. ANWB nie ma wątpliwości – warunki były bardzo zdradliwe.

Jeszcze w nocy w całej Holandii, z wyjątkiem Zelandii, obowiązywał code oranje z powodu marznącego deszczu. Podczas porannego szczytu ostrzeżenie utrzymano już tylko dla północy i wschodu kraju, ale ryzyko wypadków wciąż jest wysokie. Rijkswaterstaat radzi wprost: jeśli nie musisz, nie ruszaj się dziś samochodem.

Masz newsa

Lód, którego nie widać, a który robi różnicę

KNMI ostrzega, że największym problemem jest tzw. „niewidoczna śliskość”. Mosty, drogi, ścieżki rowerowe i chodniki mogą wyglądać normalnie, a w rzeczywistości być pokryte cienką warstwą lodu. To właśnie ta zdradliwość sprawia, że nawet doświadczeni kierowcy wpadają w poślizg.

Przykłady z rana mówią same za siebie. Na autostradzie A59 w pobliżu Den Bosch przewróciła się solarka. Na A1 między Hengelo a Apeldoorn zamknięto dwa pasy ruchu po wypadku spowodowanym śliską nawierzchnią. Na A12 w Duiven samochód dachował i zatrzymał się na skarpie obok drogi. Wcześnie rano zamknięte były też A6 w rejonie Almere oraz A50 przy węźle Grijsoord.

Dlaczego wciąż jest ślisko, skoro temperatura na plusie?

Choć w wielu miejscach termometry pokazują już temperatury powyżej zera, drogi nadal mogą być niebezpieczne. Rijkswaterstaat tłumaczy, że gdy na posoloną nawierzchnię spadnie kolejna warstwa opadów, wszystko może ponownie zamarznąć. Dlatego solarki cały czas są w akcji.

– To ciągła walka – przyznają drogowcy. – Gdy tylko pojawi się nowa warstwa opadów, trzeba zaczynać od nowa.

Problemy także na kolei

Choć pociągi radzą sobie dziś lepiej niż w poprzednich dniach, NS nadal kursuje według zmienionego rozkładu jazdy. Powodem są skutki mrozu i śniegu z ostatnich dni – nie wszystkie składy są jeszcze dostępne.

Przez cały dzień między Hagą Centralną a Nijmegen będzie jeździć mniej pociągów Intercity. Na innych trasach ograniczenia obowiązują przynajmniej do południa. Dobra wiadomość jest taka, że od jutra NS spodziewa się powrotu do normalnego rozkładu. Pociągi międzynarodowe już dziś kursują bez zmian.

Apel do kierowców i pieszych

Służby są zgodne: to nie jest dzień na pośpiech. Jeśli możesz pracować z domu – zrób to. Jeśli musisz wyjść lub wyjechać, zachowaj szczególną ostrożność. Ślisko jest nie tylko na drogach, ale też na chodnikach i ścieżkach rowerowych.

Jedno nieostrożne hamowanie albo szybki skręt mogą dziś skończyć się bardzo źle. A lód, jak ostrzegają eksperci, często widać dopiero wtedy, gdy jest już za późno.