Amsterdam: aktywiści sforsowali płot budowy centrum danych Microsoftu. ME użyła gazu pieprzowego
Kilkudziesięciu demonstrantów wdarło się w piątek na plac budowy centrum danych Microsoftu w amsterdamskiej dzielnicy Sloterdijk. Część wspięła się na dźwig i dach budynku, a jednostki ME użyły pałek i gazu pieprzowego, by zatrzymać kolejnych.
Do zdarzenia doszło w piątek przed południem przy Plimsollweg w Sloterdijk, w zachodniej części Amsterdamu. Microsoft buduje tam nowe centrum danych. Na godzinę 12.00 zaplanowany był protest organizacji klimatycznej Fossielvrij NL przeciwko tej inwestycji, ale jeszcze przed jego rozpoczęciem na teren weszła inna grupa aktywistów.
Według NOS i NU.nl demonstranci przeszli przez ogrodzenie po drabinach, a w kilku miejscach przecięli siatkę. Część z nich zasłaniała twarze. Na terenie budowy wspięli się na rusztowania, dźwig i dach budynku, który wciąż powstaje. Na dźwigu zawiesili transparent wymierzony w centrum danych i sztuczną inteligencję.
Starcia z policją i około 30 radiowozów
Pod koniec przedpołudnia doszło do starć z policją. Funkcjonariusze otoczyli grupę demonstrantów, ale ci po pewnym czasie mogli iść dalej. Jak podaje agencja ANP, jednostki ME (Mobiele Eenheid) używały pałek i gazu pieprzowego, gdy kolejne osoby próbowały wspiąć się na płot. Dzięki temu kilkudziesięciu aktywistów zostało za ogrodzeniem.
Reporter NOS na miejscu naliczył około trzydziestu policyjnych busów. Policja miała trudne zadanie, bo protestujący co chwilę pojawiali się w innych miejscach terenu. Poza ogrodzeniem stało jeszcze od 100 do 150 osób z Fossielvrij NL. Nie było jasne, czy ich zgłoszona demonstracja w ogóle się odbędzie.
Kto protestuje i dlaczego
Akcję na terenie budowy przeprowadziła grupa Geef Tegengas. Jej członkowie domagają się wstrzymania budowy z powodu ogromnego zużycia energii przez centra danych. Część demonstrantów protestowała także z flagami Palestyny i hasłami skierowanymi przeciwko Microsoftowi. W piątek i w sobotę w kilku krajach Europy odbywają się protesty przeciwko nowym centrom danych.
Microsoft poinformował NOS, że wie o sytuacji. Firma podkreśla, że rozumie emocje wokół projektu i szanuje prawo do pokojowego protestu, ale nie akceptuje działań łamiących prawo lub zagrażających bezpieczeństwu ludzi.
Dlaczego centra danych budzą w Holandii tyle emocji
Spór o centra danych to w Holandii nie tylko kwestia klimatu. Sieć elektryczna w wielu regionach jest przeciążona, a firmy i gminy czekają w kolejce na nowe lub mocniejsze przyłącza. Według wcześniejszych danych opisywanych przez NOS około jednej trzeciej zgłoszonego zapotrzebowania na prąd pochodzi właśnie od centrów danych. Krytycy twierdzą, że ta moc przyda się bardziej mieszkaniom, firmom i usługom publicznym.
Dla mieszkańców i osób dojeżdżających do pracy w rejonie Sloterdijk oznacza to w piątek utrudnienia w okolicy Plimsollweg i duże siły policji w tej części miasta. Jeśli pracujesz w pobliżu, licz się z blokadami i omijaj teren protestu. Gdy widzisz zagrożenie dla ludzi, dzwoń pod 112, a w mniej pilnych sprawach na numer policji 0900-8844.
Źródło: NOS, NU.nl