Około 200 osób: członków rodziny, przyjaciół i znajomych wzięło wczoraj wieczorem udział w cichym marszu w Hoorn ku pamięci 29-letniego Dario. Mężczyzna został zaatakowany nożem w sobotę 28 marca podczas masowej bójki i wkrótce potem zmarł.
Około godziny 19:00 uczestnicy zgromadzili się przy kawiarni w Hoorn, a następnie przeszli w milczeniu przez historyczne centrum miasta.
Pochód odbywał się przy świetle pochodni w kolorach włoskiej flagi, nawiązując do włoskiego pochodzenia Dario. W pewnym momencie zwykle tętniące życiem centrum miasta na chwilę zamarło – informuje NH Nieuws.
„Hołd dla Dario: syna, brata i dla wielu najlepszego przyjaciela, na którym zawsze można było polegać” – przekazali organizatorzy marszu. „To nie jest marsz przeciwko bezsensownej przemocy, bo czy istnieje sensowna przemoc?”
Trzech podejrzanych
Krótko po śmiertelnym ataku policja zatrzymała trzech podejrzanych: 18-letniego mężczyznę oraz dwóch nieletnich.
Według niepotwierdzonych informacji przyczyną bójki był samochód, który przejechał z dużą prędkością obok kawiarni Het Schippershuis. W tym czasie przed lokalem stała grupa gości. Po tym, jak ktoś miał rzucić szklanką w kierunku auta, doszło do bójki między osobami z kawiarni a pasażerami samochodu. W starciu uczestniczyło około 20 osób.
Jeden z podejrzanych miał wyciągnąć nóż z samochodu. Po ataku sprawca został pobity przez kilku bywalców kawiarni.
Szok w mieście
Burmistrz Hoorn, Nieuwenburg, wyraził swoje zszokowanie.
„Jak każde miasto, czasem doświadczamy niepokojów, ale czegoś takiego nie było od lat. To miejsce zawsze było spokojne i przyjazne” – powiedział. „To straszne, że ten wieczór zakończył się w taki sposób.”