Zagrożenie życia przy myciu okien

Zagrożenie życia przy myciu okien

Zbliżają się Święta Wielkanocne. Niepisaną polską tradycją z nimi związaną jest mycie okien. W okresie przed świętami dużo pracy mają nie tylko gospodarze domów nad Wisłą. Wiosenne porządki robią również właściciele biurowców w Holandii, zatrudniając firmy sprzątające. Pracowników właśnie jednej z takich firm, która zajmuje się również myciem okien, musieli ostatnio ratować strażacy w Rotterdamie.

Masz newsa

Co jest niebezpiecznego w myciu okien? Można spaść z krzesła, w sytuacji krytycznej można nawet wypaść za okno. Zagrożenia te jednak bledną względem tego co we wtorkowe popołudnie przytrafiło się parze czyścicieli okien. Dwójka pracowników utknęła bowiem w swoim koszu do mycia okien na wysokości 9 pietra, czyli mniej więcej na wysokości 30 metrów. Pracownicy nie mogli ruszyć się w górę ani w dół. Stałe szklenie biurowca nie pozwoliło też na ewakuację do wnętrza budynku. Czyściciele znaleźli się więc w potrzasku.

 

Strach

Może się wydawać, iż nic się nie stało. Wątpliwe by jednak ktoś chciał znaleźć się na miejscu czyścicieli. Gdy byli w koszu myjąc szyby fasady jednego z biurowców na Westerlaan, system dźwigowy kosza przestał działać. Nie chodziło tu bynajmniej tylko to, iż podnośnik nie dał się wciągnąć czy opuścić. Mechanizm zwiódł na tyle poważnie, iż kosz w pewnym momencie samoczynnie opadł. Nie był to jakiś długi spadek swobodny, ale wystarczył, by mężczyźni w koszu zdali sobie sprawę, iż jest bardzo źle. Wezwali więc strażaków.

rozliczenie podatku z Holandii

 

Akcja ratunkowa

Przybyli na miejsce ratownicy szybko zorientowali się, że nawet ich najwyższa drabina nie ma szans dosięgnąć kosza. Sprawdzili również okna i tych, jak pisaliśmy wyżej, nie dało się otworzyć. Zapadła więc decyzja, by akcję ratowniczą przekazać w ręce ekspertów ds. działań wysokościowych.
Kilkanaście minut po wezwaniu z dachu budynku do uwięzionych pracowników opuścili się ratownicy biegli w sztuce wspinaczkowej.
Ratownicy wysokościowi wiszący na własnych linach podpięli do swoich uprzęży pechowych sprzątaczy i powoli, spokojnie wciągnęli ich do góry. Gdy mężczyźni znaleźli się bezpiecznie na dachu budynku, zdecydowano się spróbować uruchomić kosz, tak by sięgnąć go i zdemontować.

 

 

Masz newsa

Źródło: Rijnmond.nl