Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w holenderską gospodarkę! Ceny energii rosną, a Holandia może zapłacić więcej za wszystko
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w holenderską gospodarkę! Ceny energii rosną, a Holandia może zapłacić więcej za wszystko
Wojna na Bliskim Wschodzie hamuje wzrost gospodarczy w niemal wszystkich sektorach holenderskiej gospodarki – wynika z prognoz banku Rabobank. Według nowych analiz firmy będą musiały zmierzyć się z wyższymi cenami energii, zakłóceniami w handlu oraz rosnącą niepewnością gospodarczą.
Holandia jako gospodarka silnie oparta na handlu międzynarodowym jest szczególnie wrażliwa na napięcia geopolityczne – wskazuje Rabobank Research. Wynika to z faktu, że handel i logistyka międzynarodowa stanowią dużą część aktywności gospodarczej kraju.
Rok 2026 miał być okresem ostrożnego ożywienia po czasie wysokiej inflacji. Jednak – jak podkreśla bank – w ostatnich tygodniach sytuacja się zmieniła. Napięcia w regionie podniosły ceny ropy i gazu oraz zagroziły ważnym szlakom handlowym, takim jak Cieśnina Ormuz czy trasa przez Kanał Sueski.
Ekonomista sektorowy Igor Dzambo podkreśla, że przyszłość konfliktu jest bardzo niepewna.
„Nawet niewielkie zmiany w przebiegu konfliktu mogą prowadzić do dużych wahań cen energii, zakłóceń w międzynarodowej logistyce i ostrożniejszego podejścia firm do inwestycji. Skutki konfliktu odczuwalne są we wszystkich sektorach gospodarki Holandii.”
Najbardziej ucierpi przemysł
Najbardziej wzrost cen energii odczuje przemysł. Wcześniej przewidywano wzrost na poziomie prawie 2 procent, jednak Rabobank prognozuje teraz około 1,6 procent. Jeśli konflikt potrwa dłużej, wzrost może spaść do 1,4 procent.
W najgorszym scenariuszu wzrost przemysłu wyniesie jedynie 0,6 procent. Taki scenariusz może się spełnić, jeśli rafinerie w Arabii Saudyjskiej i Katarze przestaną działać przez dłuższy czas.
Transport, handel i turystyka również pod presją
Także sektor budowlany będzie musiał mierzyć się z droższymi materiałami i wyższymi kosztami transportu. W podstawowym scenariuszu wzrost wyniesie około 0,9 procent, ale w przypadku eskalacji konfliktu może niemal się zatrzymać.
Transport i logistyka ponownie odczują skutki napięć geopolitycznych. Statki częściej muszą wybierać dłuższe trasy, rosną koszty ubezpieczenia, a ceny paliwa idą w górę. Konsekwencje odczują również hurtownie i sklepy detaliczne poprzez droższy transport i wyższe koszty zakupu towarów.
Branża turystyczna także będzie rozwijać się wolniej, ponieważ podróżni stają się bardziej ostrożni w planowaniu dalekich podróży. Dodatkowo zakłócenia dotykają lotnicze huby w regionie Zatoki Perskiej.
Inflacja może ponownie wzrosnąć
Wyższe ceny energii mogą ponownie podnieść inflację. W najbardziej optymistycznym scenariuszu Rabobank przewiduje inflację na poziomie 2,6 procent (wcześniej prognozowano 2,2 procent). Jeśli konflikt się przedłuży, inflacja może wzrosnąć do 3,1 procent, a w najgorszym scenariuszu nawet do 4,4 procent.
Droższe zakupy w supermarketach
W sektorze handlu detalicznego ceny w supermarketach prawdopodobnie wzrosną jako jedne z pierwszych. Ceny żywności zwykle reagują na wyższe koszty energii już w ciągu kilku miesięcy.
Niektóre sektory poradzą sobie lepiej
Sektor opieki zdrowotnej jest jednym z nielicznych, na które wojna ma mniejszy bezpośredni wpływ. Rabobank przewiduje, że będzie on nadal rosnąć ze względu na starzenie się społeczeństwa i rosnące zapotrzebowanie na opiekę medyczną.
Również branże takie jak IT i specjalistyczne usługi biznesowe mogą nadal się rozwijać dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu na digitalizację, cyberbezpieczeństwo i analizę danych, choć także tam tempo wzrostu może nieco wyhamować z powodu niepewności gospodarczej.
Według ekonomistów Rabobanku gospodarka Holandii wciąż będzie rosła, choć wolniej – o około 1,4 procent w 2026 roku i 1,5 procent w 2027 roku.
źródło: nu.nl
