Pierwsza jazda na naturalnym lodzie tej jesieni. Winterswijk otworzył lodowisko na dwie godziny

Łyżwiarka na zamarzniętym jeziorze

Holandia ma pierwszych łyżwiarzy na naturalnym lodzie tej jesieni. W piątek rano w Winterswijk w Achterhoek można było jeździć po warstwie lodu grubości 2,5 milimetra. Co ciekawe, w samej miejscowości w nocy wcale nie było mrozu.

Lodowisko w Winterswijk w prowincji Geldria otwarto w piątek o 7.30. Miejscowy klub łyżwiarski (ijsvereniging) szybko pokazał w sieci zdjęcia pierwszych osób na lodzie. Radość nie trwała jednak długo. Już o 9.45 „sygnalizacja” na stronie klubu zmieniła się na czerwoną, co oznacza, że lód przestał być wystarczająco mocny do jazdy.

Jak podaje NU.nl, na torze nie było tłoku. Możliwe, że wiele osób po prostu nie spodziewało się, że tak wcześnie w sezonie da się już pojeździć na łyżwach pod gołym niebem.

Bez mrozu, a jednak lód

Najciekawsze jest to, że w nocy z czwartku na piątek w Winterswijk temperatura nie spadła poniżej zera. Nad ziemią było 1,5 stopnia. Przymrozek wystąpił za to w Brabancji Północnej, Limburgii i w części Zelandii. W Winterswijk do zera schłodził się jedynie grunt.

Wyjaśnienie tkwi w budowie toru. Jak pisze serwis Schaatsen.nl, pod lodowiskiem leży gruba warstwa izolacji, która nie przepuszcza ciepła z ziemi. Dzięki temu chłód dłużej utrzymuje się na powierzchni. Przy temperaturze w okolicach zera wystarczy rozpylić na torze mgiełkę wody, by powstała cienka warstwa lodu.

To nie pierwszy raz, kiedy Winterswijk jest pierwsze. Również w zeszłym roku właśnie tam jesienią jako pierwsi w Holandii wpuszczono łyżwiarzy na naturalny lód. Nazwa miejscowości, w której jest słowo „winter”, okazuje się więc całkiem trafna.

Lód na torze to nie lód na kanale

Trzeba jednak pamiętać, że 2,5 milimetra lodu na specjalnie przygotowanym, płytkim torze to zupełnie co innego niż lód na rowach, kanałach czy jeziorach. Holenderski związek łyżwiarski KNSB uznaje lód na otwartej wodzie za bardzo niebezpieczny, gdy ma mniej niż 8 centymetrów grubości. Po tak krótkim ochłodzeniu żaden kanał ani staw nie nadaje się do wchodzenia, nawet jeśli z brzegu wygląda na zamarznięty.

Dlatego jeśli masz ochotę na łyżwy, sprawdzaj komunikaty lokalnych klubów łyżwiarskich i gminy. Dzieci warto uprzedzić, żeby nie wchodziły na zamarznięte rowy przy domu czy przy szkole. Pewną opcją pozostają sztuczne lodowiska (kunstijsbanen), które działają w wielu miastach niezależnie od pogody.

Czy będzie zimna zima?

Pierwszy lokalny mróz tej jesieni nie przesądza jeszcze o tym, jaka będzie zima. W Holandii naturalny lód zwykle pojawia się na krótko i znika po kilku cieplejszych dniach. Miłośnicy łyżew śledzą więc każdą prognozę i każdą informację z klubów, żeby nie przegapić okazji.

Źródło: NU.nl, KNSB