Upokarzające nagrania w sieci! Nastolatki zmuszają ofiary do przeprosin przed kamerą
Upokarzające nagrania w sieci! Nastolatki zmuszają ofiary do przeprosin przed kamerą
W zeszłym tygodniu zatrzymano dwóch czternastolatków po tym, jak nagrali tzw. film „powiedz przepraszam” z udziałem innego nieletniego. Zdaniem ekspertów takie zjawisko istnieje od dawna, jednak publikowanie nagrań w internecie sprawia, że jego skutki są znacznie poważniejsze.
Jeden z podejrzanych 13 stycznia celowo wpadł na trzynastoletnią ofiarę na placu President Kennedyplein w Beverwijk. Zażądał od chłopca przeprosin. Następnie dwaj podejrzani pobili go. Całe zdarzenie zostało nagrane i udostępnione w mediach społecznościowych. Policja określiła nagranie jako „bardzo wstrząsające”.
Takie filmy pojawiają się wśród młodzieży częściej – potwierdza w rozmowie z NU.nl pedagożka medialna Jacqueline Kleijer. Nazywa je „filmami upokarzającymi”. W takich nagraniach młodzi ludzie zmuszają się nawzajem do przeprosin, na przykład każąc ofierze zwracać się do sprawcy „szefie” lub „królu”. „Czasem ofiary muszą też klękać albo całować buty sprawcy” – mówi Kleijer.
Często towarzyszy temu przemoc fizyczna. Ofiara bywa bita albo zmuszana do pobicia kogoś innego. Powody takich zdarzeń są bardzo różne – mówi Vivian den Blanken z Holenderskiego Instytutu Młodzieży (NJI). Ona i Kleijer zauważają, że młodzi ludzie wybierają zarówno przypadkowe ofiary, jak i osoby, które znają. Czasem ktoś musi przepraszać bez powodu, a czasem jest to forma zemsty.
„Dlatego często widzimy to zjawisko w przestępczości nieletnich” – mówi Den Blanken. „Na przykład ktoś zostaje oskarżony o donoszenie.” Według niej wszystkie takie nagrania łączy jeden cel: pokazanie władzy. „To różne sposoby na pokazanie, że to ty rządzisz” – uważa również Kleijer.
Nie nowe, ale bardziej dotkliwe
Den Blanken podkreśla, że dla młodych ludzi typowe jest przekraczanie własnych granic pod presją grupy, szukanie swojego miejsca w grupie i chęć zdobycia większego statusu. Zaznacza jednak, że samo zjawisko nie jest nowe.
„Kiedyś młodzi ludzie też się kłócili lub dochodziło do bójek, ale element internetowy sprawia, że wszystko jest większe i poważniejsze. Można wyrządzić znacznie więcej krzywdy.”
Ofiara musi radzić sobie nie tylko z samym incydentem, ale także z faktem, że nagranie może zobaczyć bardzo wiele osób. „Za każdym razem, gdy film jest ponownie udostępniany, jest to tak, jakby dziecko znów było bite” – mówi Kleijer. W przeszłości dziecko mniej więcej wiedziało, kto był świadkiem zdarzenia. Teraz nagranie może zobaczyć cała szkoła, a nawet całe miasto. „Każdy może zobaczyć twoje upokorzenie.”
Den Blanken dodaje, że pojawia się też silne poczucie braku bezpieczeństwa, ponieważ film może w każdej chwili ponownie wypłynąć w sieci. „Ofiary często są później bardzo czujne, bo nie wiedzą, kto mógł to zobaczyć. Zarówno w internecie, jak i poza nim powoduje to poczucie zagrożenia.”
Dochodzi do tego wiele innych konsekwencji, takich jak spadek poczucia własnej wartości czy pogorszenie relacji społecznych. „Młodzi ludzie po takich doświadczeniach często się wycofują.”
Niewygodna prawda: dziecko może być także sprawcą
Zdaniem Den Blanken i Kleijer w rozmowach z młodzieżą dużo mówi się o tym, jak nie zostać ofiarą, ale znacznie mniej o byciu sprawcą.
„Dla rodziców niewygodne jest przyznanie, że ich dziecko może być także sprawcą” – mówi Den Blanken.
A tymczasem bardzo ważne jest rozmawianie o presji grupy i o tym, jak młody człowiek może wycofać się z sytuacji, w której czuje się niekomfortowo. Kleijer zwraca też uwagę na rolę świadków zdarzenia. Często nie zdają sobie oni sprawy, jaki wpływ ma przesyłanie dalej takiego nagrania.
„A ofiara za każdym razem przeżywa upokorzenie od nowa” – dodaje Den Blanken.
Eksperci podkreślają również, że wychowawcy powinni być otwarci na rozmowy z młodymi ludźmi. „Rzeczywistość jest taka, że młodzież jest przyzwyczajona do oglądania bardzo mocnych treści” – mówi Kleijer. Jednak często nie odważa się o tym mówić, ponieważ dorośli nieraz patrzą z góry na media społecznościowe.
To utrudnia dzieciom dzielenie się swoimi doświadczeniami. „Dlatego ważne jest, aby nie oskarżać i nie oceniać, lecz okazywać szczerą ciekawość” – mówi Den Blanken. Według Kleijer takie rozmowy trzeba zaczynać już od najmłodszych lat.
„To ma ogromne znaczenie dla rozwoju dzieci. Dlatego już wcześnie pokazujmy im, że takie traktowanie innych jest po prostu nie do przyjęcia.”
źródło: nu.nl

