Koniec przejęcia Unox? Urząd boi się droższej rookworst w supermarketach

Kiełbasy i wędliny w ladzie chłodniczej w supermarkecie

Holenderski urząd ochrony konkurencji ACM nie zgodził się, by producent Zwanenberg przejął markę Unox. Powód? Na półkach supermarketów zostałby praktycznie jeden duży dostawca rookworst i parówek, a za to – zdaniem urzędu – zapłaciliby klienci.

Decyzję ACM (Autoriteit Consument en Markt) ogłosił we wtorek po dodatkowym, pogłębionym postępowaniu w sprawie planowanej transakcji. Unox to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek spożywczych w Holandii, kojarzona przede wszystkim z wędzoną kiełbasą rookworst, parówkami i zupami. Obecnie należy do koncernu Unilever.

Rookworst, parówki i zupy w jednych rękach

Według urzędu po przejęciu Zwanenberg byłby w zasadzie jedynym dużym dostawcą rookworst i knakworst (parówek) w holenderskich supermarketach. Do tego zyskałby monopol na rynku zup o długim terminie przydatności – tych w słoikach, puszkach i kartonach, które stoją na półkach, a nie w lodówce.

Zwanenberg już teraz ma duży udział w tym rynku. ACM obawia się, że po połączeniu firma mogłaby dyktować supermarketom wyższe ceny, bo sieci handlowe nie miałyby się do kogo zwrócić. Ostatecznie to klient płaciłby więcej przy kasie.

Szef ACM Martijn Snoep ocenił, że byłoby to niepożądane, zwłaszcza teraz, gdy wiele osób i tak martwi się rosnącymi cenami żywności. W trakcie postępowania obawy przed podwyżkami zgłaszało urzędowi kilka sieci supermarketów.

Zwanenberg rozważa odwołanie

Zwanenberg, który produkuje kiełbasy, dania gotowe i zupy na rynek europejski, nie zgadza się z decyzją. Firma rozważa odwołanie i przekonuje, że rynek tych produktów jest znacznie szerszy, niż przyjął urząd. Unox poinformował, że jest rozczarowany i w najbliższym czasie zdecyduje o dalszych krokach.

Na razie dla klientów nic się nie zmienia: produkty obu firm zostają na półkach, a marka Unox pozostaje w rękach Unilevera.

Dlaczego to ważne przy zakupach

Rookworst Unox to stały punkt holenderskiej kuchni, zwłaszcza zimą, gdy na stołach pojawia się stamppot i grochówka erwtensoep. Marka jest w Holandii tak rozpoznawalna, że jej pomarańczowe czapki co roku 1 stycznia noszą tysiące uczestników noworocznej kąpieli w morzu, Nieuwjaarsduik. Dla wielu Polaków rookworst stała się zresztą holenderskim odpowiednikiem kiełbasy na ognisko – łatwo ją kupić w każdym supermarkecie i szybko przygotować. Sprawa wpisuje się w szerszy problem drożejących zakupów spożywczych w Holandii. Jak pisaliśmy w tym tygodniu, produkty markowe w supermarketach znów podrożały, a marki własne sklepów potaniały. Decyzja ACM ma zapobiec sytuacji, w której w jednej z popularnych kategorii produktów zostałby praktycznie tylko jeden duży producent.

Źródło: NOS