Umowa na zero godzin w Holandii: 4 prawa pracownika i co zmieni się od 2028 roku
Umowa na zero godzin (nulurencontract) albo oproepcontract to w Holandii codzienność dla tysięcy Polaków w magazynach, szklarniach i gastronomii. Mało kto wie, że nawet przy takiej umowie przysługują konkretne prawa: wezwanie z 4-dniowym wyprzedzeniem, zapłata za odwołaną zmianę i stałe godziny po roku pracy. A od 2028 roku umowy zero-godzinowe mają zniknąć.
Umowa na wezwanie (oproepovereenkomst) to forma zatrudnienia, w której pracodawca wzywa cię do pracy wtedy, gdy jest potrzeba. Najczęściej spotyka się dwie odmiany: nulurencontract, czyli umowę bez gwarantowanych godzin, oraz min-maxcontract, w którym zapisano minimalną i maksymalną liczbę godzin. Jeśli pracodawca nie musi zapewnić ci stałej liczby godzin, a ty jesteś wzywany według potrzeb, to – według holenderskiego prawa – pracujesz właśnie na wezwanie, nawet jeśli w umowie nie pada to słowo.
Zasada 4 dni: wezwanie z wyprzedzeniem
Od 2020 roku, na mocy ustawy Wet arbeidsmarkt in balans (WAB), pracodawca musi wezwać pracownika na wezwanie co najmniej 4 dni wcześniej. Wezwanie powinno być na piśmie lub elektronicznie – wiadomość na WhatsAppie zwykle się liczy.
Jeśli pracodawca zadzwoni w poniedziałek z informacją, że masz przyjść we wtorek, nie musisz się zgodzić. Odmowa w takiej sytuacji nie może mieć dla ciebie negatywnych konsekwencji. Oczywiście możesz przyjść, jeśli chcesz.
Uwaga: układ zbiorowy pracy (cao) może skrócić ten termin, ale nie bardziej niż do 24 godzin. Dlatego warto sprawdzić, jakie cao obowiązuje w twojej firmie lub agencji.
Odwołana zmiana? Należy się zapłata
Zdarza się, że pracodawca najpierw cię wzywa, a potem rezygnuje. Jeśli odwoła pracę lub zmieni godziny później niż 4 dni przed zmianą, masz prawo do wynagrodzenia za godziny, na które zostałeś wezwany. To samo dotyczy częściowego odwołania, np. gdy zamiast 8 godzin masz przyjść na 4. Takie odwołanie także powinno nastąpić na piśmie lub elektronicznie.
Minimum 3 godziny płatne za każde wezwanie
Jeśli twoja umowa przewiduje mniej niż 15 godzin tygodniowo i nie ma w niej ustalonych godzin pracy – albo nie masz żadnych gwarantowanych godzin – za każde wezwanie należy ci się zapłata za co najmniej 3 godziny. Nawet wtedy, gdy po godzinie usłyszysz, że możesz już iść do domu.
Po 12 miesiącach: oferta stałych godzin
To prawo, o którym wiele osób nie wie. Gdy pracujesz na wezwanie przez 12 miesięcy, pracodawca musi zaproponować ci umowę ze stałą liczbą godzin. Oferta powinna odpowiadać średniej liczbie godzin, które przepracowałeś w ciągu tego roku.
- Pracodawca musi złożyć ofertę w 13. miesiącu, najpóźniej miesiąc po upływie roku – na piśmie lub elektronicznie.
- Masz co najmniej miesiąc, żeby ją przyjąć.
- Możesz odmówić, jeśli wolisz elastyczność – ale wtedy pracodawca musi ponowić ofertę po kolejnym roku.
Jeśli pracodawca nie złoży oferty, nadal ma obowiązek zapłacić ci za tyle godzin, ile powinien był zaproponować – nawet jeśli nie zostałeś na nie wezwany. Pracownik może też dochodzić tej kwoty wstecz, razem z ustawowym podwyższeniem i odsetkami.
Przykład z życia
Pracujesz w magazynie na umowie na wezwanie. W czwartek wieczorem dostajesz SMS-a, że w piątek rano masz zmianę. To mniej niż 4 dni – możesz odmówić bez konsekwencji. Inna sytuacja: zostałeś wezwany tydzień wcześniej na sobotę na 8 godzin, ale w piątek koordynator pisze, że zmiana odpada. Ponieważ odwołanie przyszło później niż 4 dni przed pracą, masz prawo do wynagrodzenia za te 8 godzin. Zachowaj obie wiadomości – to twój dowód.
Praca przez agencję (uitzendbureau)
Wielu Polaków pracuje na umowach tymczasowych przez biura pracy. W ich przypadku część zasad wynika z układów zbiorowych dla pracy tymczasowej, a nie bezpośrednio z przepisów o umowach na wezwanie. W praktyce w pierwszej fazie pracy przez agencję umowa często może zakończyć się z dnia na dzień, a liczba godzin bywa zmienna. Dlatego zawsze warto zapytać agencję na piśmie, jaki to typ umowy, w jakiej jesteś fazie i ile godzin masz zagwarantowane.
Co zmieni się od 2028 roku?
7 lipca 2026 roku Eerste Kamer przyjęła ustawę Wet meer zekerheid flexwerkers. Według zapowiedzi większość przepisów ma wejść w życie 1 stycznia 2028 roku. Najważniejsze zmiany:
- Koniec umów zero-godzinowych. Zastąpi je tzw. umowa podstawowa (basiscontract, nazywana też bandbreedtecontract) z określoną minimalną liczbą godzin. Pracodawca będzie mógł wzywać do pracy najwyżej o 30% ponad to minimum. Przykład: przy minimum 10 godzin wezwanie może dotyczyć maksymalnie 13 godzin. Z wezwań ponad limit można zrezygnować.
- Wyjątek dla uczniów i studentów. Osoby, które dorabiają w czasie nauki, nadal będą mogły pracować na wezwanie.
- Dłuższa przerwa przy umowach czasowych. Dziś po trzech umowach na czas określony wystarczy pół roku przerwy, żeby pracodawca mógł zacząć od nowa. Ustawa wydłuża ten okres do pięciu lat, z wyjątkami m.in. dla pracy sezonowej.
- Pracownicy agencyjni mają szybciej dostawać stabilniejsze umowy i warunki pracy co najmniej takie jak pracownicy zatrudnieni bezpośrednio. Okres, w którym agencja może zakończyć umowę z dnia na dzień, ma się skrócić z półtora roku do roku.
Praktyczne wskazówki
Zapisuj daty i godziny wezwań, zachowuj wiadomości z WhatsAppa i e-maile z grafikiem. Sprawdzaj na pasku wypłaty, czy policzono ci odwołane zmiany i minimum 3 godzin. Po roku pracy przypomnij pracodawcy o obowiązku zaproponowania stałych godzin – najlepiej mailem. Gdy pracodawca nie przestrzega przepisów, pomocy możesz szukać w związku zawodowym, u prawnika (Juridisch Loket udziela bezpłatnych porad) lub w Nederlandse Arbeidsinspectie.
Źródła: Rijksoverheid, Eerste Kamer, Salaris Vanmorgen, Ondernemen met Personeel