Tajemnicza śmierć 49-letniego Polaka. Policja nie wyklucza przestępstwa

Tajemnicza śmierć 49-letniego Polaka

Tajemnicza śmierć 49-letniego Polaka. Policja nie wyklucza przestępstwa

Co stało się z 49-letnim Przemysławem Jerzym Materowiczem? Polak, znany w okolicy z charakterystycznego wyglądu – często nosił różową czapkę policyjną albo czapkę z imitacją dredów – został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu przy ulicy Dirk van Wassenaarstraat w Schiedam. Do odkrycia doszło w czwartek 29 stycznia.

Według policji mężczyzna mógł nie żyć już od dłuższego czasu. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich i prowadzą szeroko zakrojone dochodzenie. Jednym z rozważanych scenariuszy jest to, że Materowicz brał udział w kłótni lub bójce i mógł w jej wyniku odnieść obrażenia.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze i technicy kryminalistyczni dokładnie przeszukali jego mieszkanie w dzielnicy Schiedam-West, zabezpieczając możliwe ślady. Po otrzymaniu zgłoszenia, że mężczyzna od kilku dni nie dawał znaku życia, policja weszła do lokalu i znalazła go martwego w podejrzanych okolicznościach. Powołano specjalną grupę dochodzeniową, w której pracuje około 20 śledczych.

Policja apeluje do osób, które mogły znać Jerzego lub widziały go w okresie od 23 do 29 stycznia. Wiadomo, że 23 stycznia był widziany po raz ostatni – miał na sobie czarną bluzę Adidas oraz szaro-beżową czapkę. W nadziei na nowe informacje funkcjonariusze opublikowali jego nazwisko i zdjęcie.

Sąsiedzi opisywali mężczyznę jako osobę ekscentryczną, czasami sprawiającą wrażenie zagubionej. Zdarzało się, że krzyczał do ludzi na ulicy. W oknie jego mieszkania wisiała kartka z napisem „Danke Mr. Mercedes”, a według mieszkańców okolicy miał niechęć do dużych samochodów.

Jerzy był dobrze rozpoznawalny właśnie dzięki nietypowym nakryciom głowy – najczęściej różowej czapce policyjnej, a w ostatnich tygodniach także szaro-beżowej czapce lub ciemnozielonej czapce z daszkiem.

źródło: telegraaf.nl