Szok w lotnictwie! Paliwo droższe niż kiedykolwiek – czy zabraknie lotów w Europie?
Szok w lotnictwie! Paliwo droższe niż kiedykolwiek – czy zabraknie lotów w Europie?
Od czasu wojny na Bliskim Wschodzie płacimy więcej nie tylko na stacjach paliw – cena paliwa lotniczego również wzrosła ponad dwukrotnie. Cena nafty zmienia się codziennie, co szczególnie odczuwają linie lotnicze, które już podniosły ceny biletów. Jeśli sytuacja niedoboru się utrzyma, pojawia się pytanie: czy w Europie wkrótce wystarczy paliwa do latania?
Duża część nafty pochodzi z Bliskiego Wschodu, a dostawy zostały wstrzymane. To dodatkowo zwiększa presję na podaż – mówią eksperci lotniczy. „Wzrost cen jest większy niż na stacjach paliw, ponieważ na naftę nie nakłada się akcyzy” – wyjaśnia ekonomista ING Rico Luman. Dostawy zależą też od Cieśniny Ormuz, która obecnie jest zablokowana. „Około 30% dostaw do Europy pochodzi z regionu Zatoki Perskiej” – dodaje.
Wraz z trwającym konfliktem ceny biletów lotniczych mogą jeszcze wzrosnąć. „Cały łańcuch dostaw jest obecnie zaburzony. Cena nafty zależy nie tylko od ceny ropy, ale też od tego, co dzieje się później w procesie rafinacji” – mówi ekonomista lotniczy Floris de Haan z Uniwersytetu Erazma. Linie lotnicze obserwują konkurencję i wstrzymują się z decyzjami cenowymi.
„Płynne złoto”
W firmie HeliCentre w Lelystad nie czekano – zamówiono cysternę z 30 000 litrów nafty, aby uniknąć braków i dalszych podwyżek.
„To powoli staje się płynnym złotem” – mówi Henry Hondebrink, który tankuje śmigłowce. Dyrektor firmy, Jeroen Peddemors, jeszcze nie podniósł cen, ale planuje to zrobić. „Teraz płacimy prawie 3 euro za litr, podczas gdy wcześniej było to 2,20–2,30 euro.”
Zabezpieczenia paliwowe
Nie wszystkie linie lotnicze są dotknięte w równym stopniu. Wiele europejskich firm zabezpiecza się kontraktami na paliwo (tzw. fuel hedging), czyli ustala ceny z wyprzedzeniem – podobnie jak przy stałej umowie na energię.
Na przykład Air France-KLM na początku roku zabezpieczył 62% kosztów paliwa. W USA linie rzadziej stosują takie rozwiązania, przez co szybciej odczuwają wahania cen.
Czy grożą niedobory?
Szef Shella ostrzegł niedawno, że nafta i diesel mogą stać się w Europie towarem deficytowym. Na razie jednak eksperci uspokajają – lotniska mają jeszcze wystarczające zapasy.
Region Europy Północno-Zachodniej ma przewagę dzięki bliskości rafinerii i dużych magazynów paliwa w portach Amsterdamu, Rotterdamu i Antwerpii (tzw. region ARA). Istnieją też rurociągi prowadzące bezpośrednio na lotniska, m.in. Schiphol i Frankfurt.
Dlatego niedobory w Europie na razie nie są spodziewane.
Bilety będą droższe
Wiele osób ma już bilety na maj i lato, ale jesienne i zimowe podróże mogą być znacznie droższe. Szczególnie dotyczy to dalekich tras, gdzie zużycie paliwa – i jego udział w kosztach – jest największy.
źródło: nos.nl

