Susza w Holandii

0
16

Może się to widać dziwne, ale nadal pomimo intensywnych opadów w zeszłym tygodniu, w Holandii można mówić o poważnej suszy. Jakie skutki ma ona dla mieszkańców tego kraju?

Deszcze padające od jakiegoś czasu w Niderlandach nie są na chwilę obecną w stanie jeszcze unormować sytuacji hydrologicznej w krainie tulipanów. W części kraju, najbardziej dotkniętej suszą pod koniec września deficyt opadów wynosił 270 milimetrów. Padające przez kilka dni deszcze delikatnie zmniejszyły ten poziom do stanu około 160 mm. Sytuacja dotyczy jednak tylko i wyłącznie cieków powierzchniowych. Silne pojedyncze ulewy mają bowiem niewielki wpływ na poziom stale obniżających się wód gruntowych. Jak podają hydrolodzy mocny, ale krótki prysznic nawilży tylko powierzchniowe warstwy gleby, ale nie jest w stanie dotrzeć do znajdujących się kilkadziesiąt metrów pod ziemią wód gruntowych.

 

Podobnie sytuację widzą biolodzy wskazując, iż brak wody nadal wywiera ogromny wpływ na przyrodę. Gleba jest tak bardzo pozbawiona wilgoci w niektórych rejonach kraju, że potrzebne są długotrwałe opady rzędu 300, a nawet 400 milimetrów, a nie nagłe gwałtowne i krótkie ulewy. Z tych bowiem woda, zamiast wsiąkać w glebę bardzo często spływa po stwardniałej ziemi i trafia do systemów kanałów burzowych.

Wysychające strumienie

O problemie dobitnie świadczy choćby sytuacja z rejonu Achterhoek. Jak wskazuje jeden z tamtejszych leśniczych, w zarządzanych przez niego terenach zielonych biegnie strumień. Koryto szerokie w niektórych miejscach na 2-3 metry było kiedyś całkowicie wypełnione wodą. Obecnie można przez nie przejść suchą stopą. Ziemia jest wilgotna po ostatnich deszczach, ale rzeczka wyschła. Susza to jednak nie tylko problem małych cieków wodnych. Sadownicy i leśnicy z tamtego regionu zauważają również, że jesień przyszła do nich szybko, o wiele zbyt szybko. Okres wegetacyjny na skutek niedoboru wody wyraźnie się skrócił. Drzewa zrzucają liście wcześniej, ponieważ z powodu braku wody nie są w stanie ich dłużej utrzymywać.

 

Susza strukturalna

Sytuacja w Achterhoek to tak zwana susza strukturalna, która ma tam miejsce od dwóch lat. Powoduje ją gorące, suche lato i brak odpowiednich opadów zimą. W skutek tego, wody w niektórych rejonach Holandii jest z roku na rok coraz mniej. Chociaż eksperci nie wskazują na to, iż w nadchodzących latach zabranie wody w kranach, to jednak należy liczyć się z problemami w budownictwie. Sytuacja tego typu miała już miejsce w tym roku. Z powodu braku wody w glebie ziemia osiada. Wraz z nią przechylają się i pękają fundamenty stawianych na niej budynków mieszkalnych czy firm. Jeśli więc tegoroczna zima nie będzie deszczowa lub śnieżna, wiosna może przynieść poważne problemy budowlane setkom tysięcy Holendrów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Wpisz tu swoje imię