Strajk w transporcie regionalnym zawieszony. Autobusy i pociągi jednak jeżdżą

Pasażerowie wsiadają do autobusu

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy dojeżdżają do pracy autobusem albo regionalnym pociągiem. Związkowcy zawiesili zapowiadane strajki na dwa tygodnie. Czwartkowy protest się nie odbył, a w regionach komunikacja działa normalnie.

Na początku października związki zawodowe FNV i CNV zapowiedziały, że kierowcy i pracownicy transportu regionalnego będą strajkować przez jeden dzień w każdym tygodniu. Pierwszy taki dzień był w zeszłym tygodniu. Do protestu przyłączyli się pracownicy przewoźników Arriva, Keolis i Qbuzz, przez co w wielu regionach nie jeździły autobusy ani pociągi regionalne. Najbardziej odczuli to ci, którzy nie mają samochodu i dojeżdżają do pracy w magazynach, szklarniach czy zakładach produkcyjnych poza miastem – a wśród nich jest wielu Polaków.

Kolejny dzień strajku był zaplanowany na czwartek 22 października. Ostatecznie go odwołano.

Co się zmieniło?

Pracodawcy wysłali związkom list z zaproszeniem do powrotu do rozmów. Pierwszą wersję związkowcy uznali za zbyt ogólnikową. Jak relacjonuje NOS, przełom przyniósł dopiero drugi list. Według negocjatora CNV pracodawcy wycofali się w nim ze wszystkich propozycji, które pogarszałyby warunki zawarte w układzie zbiorowym (cao). Związki uznały, że to wystarczający powód, by usiąść do stołu.

Związkowcy chcą 9,5 procent podwyżki rozłożonej na dwa lata oraz lepszych warunków dla starszych pracowników. Rozmowy właśnie się wznawiają, a wszystkie zaplanowane strajki są wstrzymane na dwa tygodnie.

A co dalej?

Zawieszenie to nie odwołanie. Jeśli negocjacje znów utkną, związki mogą wrócić do protestów. Osoby, które codziennie dojeżdżają autobusem lub regionalnym pociągiem, powinny więc w najbliższych tygodniach śledzić komunikaty przewoźnika, zanim wyjdą rano z domu.

Źródło: NOS