Sprawa śmierci Carlo Heuvelmana definitywnie zamknięta

Sprawa śmierci Carlo Heuvelmana definitywnie zamknięta. Jest ugoda z pięcioma sprawcami przemocy

Po latach procesów, apelacji i ogromnych emocji jedna z najbardziej poruszających spraw w Holandii wreszcie dobiega końca. Partnerka zmarłego Carlo Heuvelmana zawarła ugodę z pięcioma mężczyznami, którzy zostali uznani za winnych udziału w przemocy. Chodzi o odszkodowanie finansowe. Dzięki porozumieniu nie będzie już kolejnej długiej batalii sądowej.

To oznacza, że sprawa, która od 2021 roku regularnie wracała na nagłówki mediów, została ostatecznie zamknięta. W zeszłym roku Sąd Najwyższy zdecydował jeszcze, że proces musi wrócić do sądu – ale wyłącznie w kwestii odszkodowania dla partnerki Carlo. Teraz okazało się, że strony dogadały się poza salą sądową.

Masz newsa

Tragiczna noc na Majorce

Carlo Heuvelman zginął latem 2021 roku po wyjściu do klubów na Majorce. Przyjechał tam na wakacje 13 lipca i już pierwszej nocy doszło do bójki z grupą młodych mężczyzn z Hilversum. Carlo znalazł się w niej przypadkowo, razem z przyjaciółmi.

27-letni mężczyzna z Waddinxveen doznał poważnych obrażeń głowy. Cztery dni później zmarł w hiszpańskim szpitalu. Jego śmierć wstrząsnęła Holandią. Do sieci szybko trafiły nagrania, na których widać brutalne kopanie jednego z jego znajomych po głowie, gdy leżał już na ziemi.

Tego samego wieczoru doszło do jeszcze jednej bójki z udziałem tych samych sprawców. Również tam ofiara była kopana po głowie. W przypadku Carlo nie było nagrania momentu ataku, co później bardzo utrudniło postępowanie karne.

Kto był winny, a kto nie?

Początkowo dziewięciu podejrzanych zaprzeczało, jakoby miało coś wspólnego ze śmiercią Carlo. Prokuratura wskazała trzech głównych podejrzanych, ale ostatecznie tylko jeden z nich został skazany w pierwszej instancji.

W apelacji sprawy potoczyły się inaczej. Zarzuty zabójstwa zostały wycofane, a ostatecznie wszyscy trzej zostali uniewinnieni od odpowiedzialności za śmierć Carlo. Jednocześnie pięciu mężczyzn – w tym oni – zostało uznanych za winnych udziału w otwartej przemocy wobec Carlo i jego znajomych.

To oznaczało jedno: nie odpowiadają za śmierć, ale ponoszą odpowiedzialność za udział w bójce. Sąd nałożył na nich obowiązek wypłaty odszkodowania partnerce Carlo.

Sąd Najwyższy i zwrot akcji

Adwokaci skazanych złożyli kasację i Sąd Najwyższy przyznał im rację. Część odszkodowań – m.in. tzw. smartengeld dla rodziców Carlo – została uchylona. Sprawa wróciła do sądu apelacyjnego już tylko w jednym zakresie: pieniędzy dla partnerki Carlo.

I właśnie na tym etapie doszło do ugody. Kwota została zapłacona, roszczenie wycofane, a nowy proces nie jest już potrzebny. 29 stycznia odbędzie się jeszcze krótka rozprawa, ale będzie to czysta formalność.

„To zamyka ten rozdział”

Adwokat partnerki Carlo poinformował, że jego klientka jest zadowolona z porozumienia. Najważniejsze było dla niej zakończenie sprawy, która ciągnęła się latami i nie pozwalała normalnie żyć.

Również jedna ze stron oskarżonych podkreśla ulgę. Jak przekazano, dla nich to także koniec wieloletniego stresu i niepewności.

Sprawa Carlo Heuvelmana zostanie w pamięci wielu osób jako symbol brutalnej przemocy i trudnej walki o sprawiedliwość. Teraz – po ponad czterech latach – wreszcie została zamknięta.