Protest przed placówką Tesli w Tilburgu
W miniony weekend w wielu miejscach na całym świecie odbyły się protesty przed biurami i salonami Tesli. Ludzie wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko nie tyle marce samochodów, a jej właścicielowi. Demonstranci wyrażali swój sprzeciw wobec roli, jaką obecnie Elon Musk pełni we władzach Stanów Zjednoczonych. Jedna z takich akcji miała miejsce w Tilburgu przed Tesla Delivery Center na Asteriastraat. Jaki był jej przebieg?
W Tilburgu wedle różnych szacunków przed budynkiem tej amerykańskiej firmy zebrało się od 80 do 100 protestujących. Ludzie ci wyrażali swój sprzeciw wobec polityki drastycznych cięć budżetowych, które zdaniem zebranej grupy są działaniem niszczącym demokrację. Ludzie uważają, iż korporacyjne podejście Muska do kwestii administracji i zarządzania państwem doprowadzi do poważnych problemów.
Nie kupuj
To jednak nie wszystko. Na transparentach zebranych widniały między innymi hasła „nie kupuj swastyki”, czy „nie możesz kupić człowieczeństwa”. Odnosiły się one między innymi do poglądów samego biznesmena czy gestów, jakie jakiś czas temu wykonał. Ludziom bowiem nie podoba się nie tylko to, co szef Tesli robi w Stanach, ale też i to jak usiłuje sterować światową polityką.
„Jesteśmy tutaj, ponieważ Musk podejmuje decyzje, które nie są inkluzywne i czynią świat gorszym miejscem. Wiele osób sprzedaje swoje Tesle z powodu tego działania i bardzo dobrze. Im bardziej wartość Tesli spada, tym lepiej. Pieniądze są bardzo ważne dla Muska. Dają mu dużą władzę. Im mniej ich ma, tym lepiej” – mówi Jay i José dziennikarzom Omroep Brabant.
„To jeden z największych szczurów w Stanach i stoję tutaj, ponieważ widzę, że Ameryka zaczyna coraz bardziej przypominać dyktaturę i mam nadzieję, że nie będzie tego w Europie. Mam nadzieję, że po prostu zbojkotujemy tutaj amerykańskie produkty” – mówi dziennikarzom Jan z Den Bosch, trzymający transparent, na którym Musk ubrany jest w nazistowski mundur.
Bez problemów
Protest w Tilburgu był wręcz wzorcowy. Uczestnicy grupy wygłosili kilka krótkich przemówień, skandowali chwilę przy muzyce, a potem rozjechali się do swoich domów na rowerach lub samochodami (gdy przyjechali na protest z innych rejonów kraju). W efekcie jedynym śladem po demonstracji były przyklejone taśmą do ogrodzenia firmy transparenty. Podobne protesty odbyły się też w Amsterdamie, Hadze. One również miały bardzo spokojny, pokojowy przebieg.
Źródło: Omroepbrabant.nl