Pomysłowy złodziej rowerów z Zwolle

Pomysłowy złodziej rowerów z Zwolle

Kradzież roweru to zajęcie może i dochodowe, ale niebezpieczne. Przecinanie zabezpieczenia może zwrócić uwagę postronnych, tak samo, jak zbyt długie grzebanie przy zamku. Wzięcie zaś roweru pod pachę również skupia uwagę. Jeśli zaś przechodnie zobaczą, iż na rowerze jest blokada, złodziej może być prawie pewien spotkania z patrolem policji. Jak więc skutecznie i niepostrzeżenie ukraść rower?
Pewien mężczyzna z Zwolle wpadł na genialny pomysł.

Złodziej postanowił ukraść rower stojący na widoku. Był jednak problem- gruba kłódka blokująca tylne koło. By się jej pozbyć, trzeba by było użyć szlifierki lub przez kilka minut ciąć ją ręcznie brzeszczotem. Rozwiązania te nie wchodziły w grę, ponieważ wtedy momentalnie przechodnie zobaczą, że coś jest nie tak. Dlatego też przestępca musiał znaleźć rozwiązanie, jak ukraść rower pozostając niezauważonym.
Z pomocą przyszła mu dziecięca zabawka.

 

Na linii wzroku

Rower trzeba było jakoś przetransportować w ustronne miejsce, by tam móc spokojnie przeciąć zabezpieczanie. Jak jednak to zrobić? Jak napisaliśmy wyżej, niesienie roweru z zapięciem to proszenie się o kłopoty. Tylne koło musiało być więc na ziemi. Cały zaś rower musiał poruszać się lekko, by przechodnie nie słyszeli szurania tylnego, zblokowanego koła. Dzięki temu ludzie patrzący na ogół przed siebie nie zauważyliby, iż jednoślad ma założoną blokadę.

 

Dziecięca zabawka

Rozwiązaniem tego problemu stała się dziecięca zabawka. Mężczyzna postarał się o stare, dziecięce rolki. Z jednej z nich zerwał buta, pozostawiając tylko stelaż z kółkami. Ten połączył opaską zaciskową. Gdy podszedł do roweru, wyciągnął ów wózek, schylił się na sekundę do koła, podłożył rolkę i zaciągnął trytkę. Następnie ruszył w drogę, prowadząc lekko jadący rower.

Efekty

Skąd wiemy o całym pomyśle? Otóż informację tę przekazała miejscowa policja. Genialny plan nie okazał się jednak aż tak genialny. Po kilku minutach na drodze złodzieja stanął patrol zaalarmowany przez świadków. Na widok policjantów rabuś dał nogę, ale nie uciekł daleko. Mężczyzna później na komendzie zapierał się, iż to jego jednoślad, a szlifierkę w plecaku miał przypadkiem.
Obecnie skradziony rower znajduje się na komendzie i czeka na prawowitego właściciela.

 

 

Źródło:  Ad.nl