Policyjny nalot tuż obok Polaków pracujących w Brabancji. Odkryto czynną „pralnię kokainy”

pralnia kokainy

Policyjny nalot tuż obok Polaków pracujących w Brabancji. Odkryto czynną „pralnię kokainy”

 

W wiosce Sprang-Capelle w Brabancji Północnej, niedaleko Waalwijk – regionu, w którym mieszka i pracuje wielu Polaków zatrudnionych w logistyce, magazynach i przemyśle – policja odkryła działającą pralnię kokainy.

Nocna akcja antyterrorystów. Instalacja działała pełną parą

Do policyjnej akcji doszło w środku nocy, tuż przed godziną drugą, gdy większość mieszkańców regionu spała. Oddział antyterrorystyczny wkroczył do budynku w momencie, gdy nielegalny proceder trwał w najlepsze. Według policji obiekt funkcjonował bez zakłóceń, co sugeruje, że trwało to dłuższego czasu. Na miejscu zabezpieczono również samochód, który mógł być wykorzystywany do transportu substancji lub sprzętu. Na ten moment służby nie potwierdziły oficjalnie, czy podczas nalotu doszło do zatrzymań.

Specjalna jednostka przejęła obiekt. Śledztwo dopiero się zaczyna

Po zakończeniu akcji budynek został przekazany w ręce krajowej jednostki specjalizującej się w likwidacji laboratoriów i instalacji narkotykowych. Teren jest obecnie strzeżony, a dostęp do niego został całkowicie zamknięty. Śledczy zapowiadają, że dokładne oględziny potrwają co najmniej kilkanaście godzin, a dochodzenie będzie kontynuowane w kolejnych dniach. Na razie nie ujawniono, kto stoi za nielegalną działalnością ani w jaki sposób policja wpadła na trop tego miejsca.

Czym jest „pralnia kokainy”? To nie produkcja, lecz odzysk narkotyków

Tzw. pralnia kokainy to nie fabryka narkotyków w klasycznym rozumieniu. W takich miejscach nie wytwarza się substancji od podstaw, lecz odzyskuje czystą kokainę z materiałów, w których była wcześniej ukryta. Mogą to być specjalne ciecze chemiczne, tkaniny, ubrania, a nawet elementy przemysłowe. Po odzyskaniu narkotyk trafia z powrotem do obrotu, często na europejski rynek. To jeden z kluczowych etapów działalności zorganizowanych grup przestępczych.

Ostrzeżenie dla Polaków w Brabancji. Gangsterzy działają coraz bliżej domów

Dla Polaków mieszkających i pracujących w regionie to kolejny sygnał ostrzegawczy. Brabancja od lat jest jednym z głównych obszarów aktywności narkotykowych gangów w Holandii. Wielu pracowników migrujących mieszka w pobliżu hal, magazynów i opuszczonych budynków, często nie mając świadomości, co naprawdę dzieje się za ścianą. Takie przypadki budzą rosnący niepokój – nie tylko ze względu na przestępczość, ale też realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

źródło: nos.nl