Policja pokaże twarze oszustów w całej Holandii! 100 podejrzanych na ekranach i w telewizji
Policja pokaże twarze oszustów w całej Holandii! 100 podejrzanych na ekranach i w telewizji
Policja zaczyna masowo publikować wizerunki fałszywych policjantów i innych oszustów
Od dziś policja będzie wyświetlać zdjęcia stu domniemanych oszustów na ekranach przy drogach, w spotach telewizyjnych oraz w reklamach internetowych. To pierwszy raz, gdy policja prowadzi tak dużą kampanię poszukiwawczą przeciwko fałszywym policjantom i innym naciągaczom.
Zdjęcia pojawią się także na dworcach, w centrach handlowych, na stacjach benzynowych i w supermarketach. Na razie twarze stu podejrzanych są zamazane. Jeśli nie zgłoszą się w ciągu dwóch tygodni, ich zdjęcia zostaną opublikowane w pełnej formie.
Według policji masowe rozpowszechnianie wizerunków jest konieczne, aby zwrócić uwagę na ogromną skalę oszustw. W 2025 roku liczba zgłoszeń dotyczących fałszywych policjantów wzrosła do ponad 13 000. Oszuści podszywają się pod funkcjonariuszy i przychodzą do domów, by odebrać np. karty bankowe lub biżuterię.
Jeszcze więcej zgłoszeń dotyczy oszustw telefonicznych podszywających się pod pomoc techniczną. Przestępcy dzwonią do ofiar i nakłaniają je do podania danych do logowania, aby później opróżnić konto bankowe.
Ogromny wpływ na ofiary
W ubiegłym roku zarejestrowano ponad 100 000 zgłoszeń dotyczących oszustw, a łączne straty szacuje się na ponad 68 milionów euro.
Ofiarami często są osoby starsze, a skutki psychiczne bywają bardzo poważne – mówi Yoanne Spoormans, ekspertka ds. cyberprzestępczości z policji.
„Widzimy ludzi, którzy boją się wychodzić sami na ulicę i otwierać drzwi. Są nawet osoby, które przeniosły się do domów opieki, bo myślą, że nie poradzą sobie już same.”
„Chłopcy na posyłki”
Stu podejrzanych, których wizerunki pokazuje policja, to głównie młodzi ludzie działający jako tzw. „kurierzy” dla grup przestępczych. Odbierają od ofiar karty bankowe i wypłacają z nich pieniądze. Stanowią ważne ogniwo w dużych siatkach oszustów, ale często nie byli wcześniej notowani, dlatego policja nie zna ich tożsamości.
Według Spoormans często są to wrażliwi młodzi ludzie, np. z niepełnosprawnością intelektualną lub problemami z uzależnieniami.
„Organizacje przestępcze celowo ich rekrutują, bo wiedzą, że łatwiej ich namówić do takiej działalności.”
Zdarza się też, że młodzi ludzie są zastraszani, by uczestniczyć w oszustwach. Gdy chcą zrezygnować, są poważnie grożeni.
„Widzimy przypadki wrzucania ładunków wybuchowych do skrzynek pocztowych, np. u członków ich rodzin. Bywało nawet, że młodzi ludzie musieli się ukrywać.”
„F-game”
Mimo to policja uważa, że publikowanie zdjęć tych osób nie jest przesadnym środkiem. Prokuratura zgodziła się na to w każdej sprawie osobno.
Spoormans podkreśla, że poznanie tożsamości młodych ludzi jest ważne również po to, aby móc im zaoferować pomoc. Kampania ma też zniechęcić innych młodych do wchodzenia w przestępczość.
Część podejrzanych doskonale jednak wie, co robi – chcą po prostu szybko zarobić pieniądze. Wśród przestępców oszukiwanie ludzi nazywane jest „F-game”. Dlatego policja nazwała kampanię „Game Over”.
Oprócz publikowania wizerunków policja prowadzi też śledztwa przeciwko całym sieciom przestępczym, które kierują osobami dzwoniącymi do ofiar i wypłacającymi pieniądze z bankomatów. Zdarza się, że funkcjonariusze podszywają się pod potencjalne ofiary, aby zatrzymać fałszywych policjantów, którzy pojawiają się pod drzwiami.
Ponieważ przestępcy działają na terenie całego kraju, policja chce pokazać zdjęcia stu podejrzanych w całej Holandii.
„Widzimy, że ktoś z Terneuzen potrafi dokonać oszustwa w Delfzijl” – mówi Spoormans. „Dlatego zdecydowaliśmy się pokazać te zdjęcia w całym kraju, licząc na to, że ktoś rozpozna podejrzanych.”
źródło: nos.nl

