Polak, który chwycił za nóż w Uddel, stanął przed sądem

Polak, który chwycił za nóż w Uddel, stanął przed sądem

8 grudnia pod jeden z budynków przy Garderenseveldweg w Uddel zjechały się karetki pogotowia i policja. Masowy przyjazd służb był efektem ataku nożownika, w którym ranne zostały trzy osoby. Kto chwycił za ostrze? Był nim 42-letni Polak, który teraz odpowiada, za to co zaszło przed sądem.

rozliczenie podatku z Holandii

Jak przekazała policja, ranne zostały trzy osoby. Miały one kilkucentymetrowe cięcia. Jedna ofiara została zaś dźgniętym nożem w głowę. Po ataku sprawca uciekł. Policja rozpoczęła poszukiwania z wykorzystaniem dronów i psów tropiących. Akcja ta jednak nie zakończyła się sukcesem. Przestępca się wymknął.
Namierzono go dopiero po pewnym czasie i finalnie policji udało się zatrzymać 42-laka. P.Z. w środę stanął przed sądem w Arnhem. Na ławie oskarżonych dołączą do niego niedługo jeszcze dwaj inni podejrzani, których policja zatrzymała dwa tygodnie temu. Ludzie ci mieli współpracować z 42-latkiem.

 

Wielkie niewiadome

Środowe przesłuchanie wstępne nie wniosło niestety zbyt wiele do sprawy. Nadal bardzo dużo pytań dotyczących tego co się stało, pozostało bez odpowiedzi. Nie wiadomo przykładowo, co było przyczyną przemocy i kto dokładnie jaką rolę odegrał w tej sprawie.
Prokuratura jest jednak pewna, iż 42-latek jest winny usiłowania zabójstwa. To on miał chwycić za nóż i wyprowadzić kilka ciosów.

Obrona

Obrońca 42-laka twierdzi, iż oskarżyciel nie ma racji i jest to zbyt poważny zarzut.  „Akta zawierają szereg opisów obrażeń, ale nie można na ich podstawie określić, jak głębokie są rany. Nie można więc na tej podstawie wnioskować, że doszło do usiłowania zabójstwa” – stwierdził na pierwszym posiedzeniu. Prawnik dodał również, iż zeznania samych pokrzywdzonych mają wyraźne luki.

 

Zwolnienie

Dlatego obrońca chciał, by Polak wyszedł z aresztu przedprocesowego. Mężczyzna chce bowiem wrócić do pracy, do normalnego życia. „Jak tylko zostanę zwolniony, mogę od razu wrócić do pracy. Przeprowadziłem rozmowę i mam też od razu zapewnione mieszkanie” – mówi za pośrednictwem tłumacza.

Sąd jednak nie zgodził się na to, by Polak wyszedł na wolność. Stwierdził, iż obrażenia ofiar były zbyt poważne, by traktować to jako drobny incydent. Ponadto 42-latek był już wcześniej karany. Dlatego też sąd uznał, iż istnieje ryzyko recydywy. W efekcie Polak pozostanie w celi co najmniej do 4 czerwca.

 

rozliczenie podatku z Holandii

Źródło:  AD.nl