Pół tony kokainy ukryte w mango. Szokujące odkrycie w porcie w Rotterdamie.
Pół tony kokainy ukryte w mango. Szokujące odkrycie w porcie w Rotterdamie.
Podczas kontroli w porcie w Rotterdamie służby celne odkryły dużą partię kokainy ukrytą w kontenerze z mango. Chodzi o prawie 500 kilogramów narkotyków — dokładnie 463 paczki po jednym kilogramie.
Kontener przypłynął z Peru, przez Panamę, do Rotterdamu. Następnie miał trafić do firmy w Moerdijk, skąd planowano dalszy transport do Niemiec. Według prokuratury (OM) wszystko wskazuje na to, że firmy w Moerdijk i w Niemczech nie były zamieszane w przemyt.
„Podczas kontroli celnicy znaleźli 14 bel ukrytych tuż za drzwiami kontenera” — poinformowało OM. Narkotyki zostały już zniszczone.
Sprawę bada HARC-team — wspólna jednostka celników, FIOD, policji portowej i prokuratury w Rotterdamie.
Coraz częściej i coraz sprytniej
Zaledwie tydzień wcześniej dokonano jednej z największych konfiskat narkotyków w historii. Również wtedy kokaina była transportowana z Ameryki Południowej przez Rotterdam do Moerdijk. Przechwycono niemal 5 ton narkotyków, ukrytych w elektromagnesach.
Europol ostrzegł w najnowszym raporcie, że międzynarodowe grupy przestępcze coraz częściej i w coraz bardziej innowacyjny sposób przemycają kokainę do Europy.
W zeszłym roku ilość kokainy przechwyconej w holenderskich portach spadła. W Rotterdamie, Vlissingen oraz na lotnisku Schiphol zabezpieczono łącznie 24 500 kg kokainy, czyli o ponad jedną trzecią mniej niż w 2024 roku.
Polacy w logistyce i transporcie
To istotna informacja także dla Polaków mieszkających i pracujących w Holandii, zwłaszcza w sektorach takich jak logistyka, transport, magazyny czy porty. Holenderskie służby regularnie podkreślają, że legalnie działające firmy i pracownicy bardzo często nie mają żadnej wiedzy o przemycie, mimo że narkotyki są ukrywane w zwykłych ładunkach — takich jak owoce, sprzęt elektroniczny czy materiały budowlane.
Jednocześnie każda taka sprawa oznacza zaostrzone kontrole, większą liczbę inspekcji i surowsze procedury bezpieczeństwa w portach oraz centrach logistycznych. Dla pracowników z zagranicy, w tym Polaków, oznacza to dłuższe kontrole, większą odpowiedzialność oraz konieczność ostrożności — szczególnie przy ofertach „szybkiej pracy”, dodatkowych zleceniach czy prośbach o pomoc przy nietypowych transportach.
Służby i Europol ostrzegają, że grupy przestępcze coraz częściej próbują wykorzystywać przypadkowych pracowników, licząc na ich niewiedzę. Dlatego policja apeluje, by zawsze zgłaszać podejrzane sytuacje i nie zgadzać się na żadne „przysługi”, które mogą narazić na poważne konsekwencje prawne w Holandii.
źródło: nos.nl
