Po wybuchu w Utrechcie strach wciąż nie mija. Mieszkańcy wracają do domów, ale krajobraz przeraża
Po wybuchu w Utrechcie strach wciąż nie mija. Mieszkańcy wracają do domów, ale krajobraz przeraża
Część mieszkańców Utrechtu, którzy po eksplozji w centrum miasta musieli opuścić swoje domy, może już wrócić do swoich mieszkań. Dotyczy to lokali mieszkalnych i sklepów przy ulicach Boterstraat, Zadelstraat, Mariaplaats oraz fragmentu Visschersplein.
W godzinach popołudniowych budynki zostały ponownie podłączone do wody, gazu i prądu. Około trzy godziny później udostępniono także ulice Strosteeg i Alendorpstraat. Nie wszyscy jednak mogą wrócić – mieszkańcy domów położonych najbliżej Visscherssteeg wciąż muszą czekać. Władze miasta apelują również do pozostałych osób, aby omijały ten rejon, by służby ratunkowe mogły bez przeszkód pracować.
Wczoraj po południu potężna eksplozja w jednym z domów przy Visscherssteeg spowodowała ogromne zniszczenia. Kilka osób zostało lekko rannych, a wiele mieszkań i lokali usługowych uległo uszkodzeniu. Właściciele samochodów zaparkowanych w pobliskim garażu mogą odebrać swoje auta wyłącznie pod eskortą.
Nicole, jedna z mieszkanek, opowiada, że w jej domu wypaczyły się ramy okienne z witrażami, a kilka mniejszych szyb zostało wybitych. „Huk był potężny. Pomiędzy kamienicami dźwięk musiał się wielokrotnie odbijać” – relacjonuje. W chwili eksplozji była w sklepie. „Zadzwonili do mnie spanikowani sąsiedzi, a gdy wróciłam, nie mogłam już wejść do domu. Widok po powrocie naprawdę mnie przeraził”.
Tej nocy Nicole i jej współlokatorka Jinke teoretycznie mogą już spać u siebie, choć nie są jeszcze pewne, czy się na to zdecydują. „To trochę niepokojące – puste domy, gruz, dziury w ścianach. Muszę sprawdzić, czy dam radę tu spokojnie zasnąć” – przyznaje Nicole.
Ogromny wybuch
Około godziny 16:00 do swojego mieszkania przy Mariaplaats mogła wrócić również Jinke Grolleman, która w momencie eksplozji była w domu. „Usłyszałam potężny wybuch. Zobaczyłam szkło i fragmenty elewacji na ulicy i od razu wiedziałam, że jest bardzo źle. Wybiegłam z domu” – mówi.
Choć wracała z dużym niepokojem, szkody w jej mieszkaniu okazały się mniejsze, niż się obawiała. Jedno z okien jest jednak rozbite. Więcej zniszczeń widać na wspólnym tarasie na dachu, który mieszkańcy nazywają „letnim salonem” – tam wybite zostało szkło w drzwiach wejściowych.
Niektóre budynki w Utrechcie zostały uszkodzone na tyle, że powrót nie jest możliwy
Gmina Utrecht zawarła ustalenia z kilkoma hotelami w mieście, aby zapewnić mieszkańcom mieszkania, którzy po czwartkowej eksplozji nie mogą jeszcze wrócić do domu, mówi Dijksma. Burmistrz mówi, że ciężko pracują, aby ponownie uczynić dotknięte domy dostępnymi, ale w rejonie, gdzie cios był największy, "to zajmie trochę czasu".
Niektóre budynki zostały uszkodzone na tyle, że powrót nie będzie już możliwy. W czwartek stało się jasne, że kilka budynków zawaliło się w wyniku silnej eksplozji, która prawdopodobnie była wynikiem wycieku gazu. Po wybuchu wybuchł pożar w budynkach przy Visschersteeg, w samym sercu centrum Utrechtu.
Dziesiątki mieszkańców budynków w i wokół dotkniętego obszaru musiało spędzić noc w hotelach. Według Dijksmy poszło to dobrze. Kilka musiało być przewożonych taksówką z hotelu do hotelu w nocy.
Mieszkańcy mogą otrzymać przedmioty, leki lub swoje zwierzęta domowe pod nadzorem w piątkowe popołudnie. Było to możliwe także wtedy, gdy burmistrz przechodził przez dotkniętą dzielnicę. Mieszkanka właśnie wyszła z domu i przytuliła Dijksmę na znak wdzięczności.
Wezwanie karetki zwierzęcej: "Pomyśl o zwierzętach"
Osoby, które zaparkowały samochód w pobliskim parkingu Springweg, mogą odebrać swój samochód w piątek. Do godziny 19:00 policja i boa pomagają kierowcom wydostać się z garażu. Po tym czasie Strosteeg, czyli ulica prowadząca do i z garażu, zostanie ponownie zamknięta.
W piątek na obszarze dotkniętym pochwałą będzie również karetka dla zwierząt, aby pomóc mieszkańcom w łapaniu ich zwierząt, jeśli będzie to trudne. Tak mówi rzecznik Animal Ambulance De Ronde Venen do NU.nl. Rzeczniczka również była w okolicy w czwartek wieczorem.
Według karetki zwierzęcej, zwierzęta domowe są łatwo pomijane podczas poważnych katastrof, takich jak eksplozja w Utrechcie. "Historia pokazuje, że zwierzęta domowe są mniej cenione" – mówi. Podczas poważnej eksplozji gazu w Diemen w 2014 roku zwierzęta domowe zostały pozostawione same sobie.
Centrum Utrechtu zostało zaskoczone silną eksplozją pod koniec czwartkowego popołudnia. Cztery osoby uciekło z lekkimi obrażeniami. Służby ratunkowe pracują całą noc, szukając osób zakopanych pod gruzami. Jak dotąd nie zgłoszono żadnych zaginionych osób.
źródło: nos.nl, nos.nl

