Co czwarty pilot zbyt zmęczony, by latać. Trzech na czterech zasnęło w kokpicie
Prawie co czwarty pilot europejskich linii lotniczych bywa zbyt zmęczony, by latać, ale boi się zgłosić chorobę. Aż trzy czwarte przyznaje, że zdarzyło im się zasnąć w kokpicie. Holandia wypada w badaniu wyjątkowo dobrze.
Takie są wyniki ankiety przeprowadzonej przez European Cockpit Association (ECA), czyli europejską organizację zrzeszającą pilotów. W badaniu wzięło udział 7200 pilotów. Z wynikami jako pierwszy zapoznał się brytyjski dziennik „The Guardian”, a w Holandii opisał je portal NU.nl.
Strach przed pracodawcą silniejszy niż zmęczenie
Z ankiety wynika, że wielu pilotów czuje presję, by stawić się w pracy nawet wtedy, gdy w rzeczywistości są zbyt zmęczeni na lot. Obawiają się konsekwencji ze strony pracodawcy, jeśli zgłoszą się na zwolnienie.
Trzy czwarte ankietowanych przyznało, że w ciągu czterech tygodni przed badaniem przynajmniej raz zasnęło podczas lotu. Częściej dotyczyło to pilotów pracujących dla linii irlandzkich i maltańskich. W opisie wyników nie podano nazw konkretnych przewoźników.
Holandia jako dobry przykład
Na tle Europy Holandia i Finlandia wyróżniają się pozytywnie. W tych krajach piloci częściej odważą się powiedzieć pracodawcy wprost, że są zmęczeni i nie powinni lecieć.
Piloci często pracują w nieregularnych godzinach i przelatują przez różne strefy czasowe, co rozregulowuje rytm snu. Europejskie linie lotnicze mają obowiązek pilnować, by ich personel był w pełni zdolny do pracy.
ECA uważa jednak, że to za mało. Według organizacji linie lotnicze i instytucje nadzoru powinny wziąć na siebie większą odpowiedzialność za ochronę pilotów, a do tego potrzebna jest „wola polityczna”.
Co to oznacza dla pasażerów?
Wielu Polaków mieszkających w Holandii regularnie lata do Polski z Eindhoven, Schiphol czy Rotterdamu, często tanimi liniami. Opisane wyniki nie mówią nic o tym, czy zmęczenie pilotów przekłada się na liczbę incydentów. Pokazują jednak, że problem jest w branży powszechny i że kultura pracy u przewoźnika ma znaczenie.
Presja, by nie zgłaszać choroby ani zmęczenia, to temat znany nie tylko z kokpitów. Warto pamiętać, że w Holandii każdy pracownik – także zatrudniony przez agencję pracy (uitzendbureau) – ma prawo zgłosić się chory (ziekmelding). To, ile wynagrodzenia dostaje się w czasie choroby, zależy od rodzaju umowy i układu zbiorowego (cao), dlatego warto sprawdzić swoje warunki, zanim pojawi się problem.
Źródło: NU.nl