Miliony z pracy na czarno! Państwo przyznaje: trudniej złapać opiekunkę niż mafię

praca

Miliony z pracy na czarno! Państwo przyznaje: trudniej złapać opiekunkę niż mafię

 

Podczas gdy miliony Holendrów zajmują się składaniem swoich zeznań podatkowych, istnieje też grupa osób, która woli pozostać niewidoczna. Chodzi o ludzi dorabiających „na czarno”. Jest to nielegalne, ale ryzyko wykrycia jest niewielkie. „Musimy wybierać, czy skupiać się na międzynarodowych sieciach przestępczych, czy na opiekunkach do dzieci” – mówią urzędnicy.

Każdy zna przykład pracy na czarno. Może to być sprzątaczka, opiekunka do dzieci czy fachowiec wykonujący drobne naprawy w domu. Opiekunka może przyjąć przelew przez aplikację, ale np. dekarz często woli otrzymać dużą sumę w gotówce. Banki mają obowiązek zgłaszać podejrzane transakcje.

Mimo to Belastingdienst (holenderski urząd skarbowy) nie wie dokładnie, jak duża jest skala pracy na czarno w kraju. „Gdybyśmy mieli takie dane, moglibyśmy skuteczniej kontrolować” – powiedział rzecznik urzędu.

Według szacunków Centraal Bureau voor de Statistiek (CBS) w 2021 roku w Holandii zarobiono w ten sposób około 3,7 miliarda euro – już po odliczeniu kosztów, takich jak materiały budowlane. Najwięcej nieopodatkowanych pieniędzy pojawia się w branży remontowej oraz przy pracach sprzątających.

Masz newsa

Niskie priorytety dla pojedynczych zgłoszeń

Mimo to walka z drobną pracą na czarno nie jest obecnie priorytetem rządu. „Musimy wykorzystywać nasze zasoby i wiedzę tam, gdzie ryzyko jest największe” – powiedział rzecznik sekretarza stanu ds. finansów Eelco Eerenberg. „Oznacza to, że często musimy wybierać między ściganiem międzynarodowych sieci przestępczych a sprawdzaniem opiekunek do dzieci.”

Osoby podejrzewające, że ktoś z ich otoczenia pracuje na czarno, mogą zgłosić to do urzędu skarbowego. Jednak pierwszeństwo mają sygnały od zaufanych instytucji, takich jak inspekcja pracy czy samorządy. Jeśli dana osoba nie znajduje się w zainteresowaniu tych instytucji, szansa na wykrycie jest niewielka.

Kiedy praca jest uznawana za „na czarno”

Za pracę na czarno uznaje się sytuację, gdy dochód nie jest zgłoszony do urzędu skarbowego i nie płaci się od niego podatku. Drobne przysługi dla rodziny lub znajomych w zamian za symboliczny zwrot kosztów nie muszą być zgłaszane.

W innych przypadkach dochód powinien zostać wpisany w zeznaniu podatkowym jako „dochody z innych prac”. W zawodach takich jak sprzątanie czy opieka nad dziećmi nie jest wymagane prowadzenie formalnej działalności gospodarczej. „Musimy jednak ufać, że ludzie uczciwie zgłaszają takie dochody” – wyjaśnia rzecznik ministerstwa.

Urząd skarbowy nie pobiera podatku od dochodu rocznego do 8 700 euro, choć nadal trzeba go zgłosić. Dochód między 8 700 a 38 441 euro jest w 2025 roku opodatkowany stawką 35,82 procent.

Sprzedawcy internetowi też muszą uważać

Niektórzy sprzedawcy używanych rzeczy na platformach takich jak Marktplaats czy Vinted również muszą zgłaszać swoje dochody. Nie dotyczy to jednak rodziców sprzedających np. zbyt małe ubranka dziecięce ze stratą.

Osoby, które regularnie sprzedają i osiągają zysk, powinny być ostrożne. Platformy internetowe przekazują bowiem dane do władz, jeśli ktoś sprzeda więcej niż 30 przedmiotów lub uzyska z transakcji ponad 2000 euro.

źródło: nu.nl