Mieszkaniowy absurd Holandii! Tysiące lokali stoją puste, a ludzie nie mają gdzie mieszkać!

wspólne mieszkanie

Mieszkaniowy absurd Holandii! Tysiące lokali stoją puste, a ludzie nie mają gdzie mieszkać!

 

Dwa lub trzy gospodarstwa domowe pod jednym dachem. Rząd oraz eksperci postrzegają współdzielenie i podział mieszkań jako szybki sposób na zmniejszenie presji na rynku nieruchomości. Kluczową rolę odgrywają tu gminy, jednak ze względu na własne przepisy w jednych miejscach rozwiązanie to działa lepiej niż w innych.

Choć wiele gmin dostrzega zalety współdzielenia mieszkań, w praktyce rozwiązanie to dopiero raczkuje – zauważa Frank Wassenberg z Platform31. W imieniu tego instytutu doradza on gminom w kwestiach rynku mieszkaniowego.

W umowie koalicyjnej zapisano, że współdzielenie mieszkań oraz wynajem pokoi powinny być ułatwione. Gminy mogą ograniczać tzw. „podział na pokoje” tylko z ważnych powodów, a przepisy dotyczące dzielenia mieszkań mają zostać uproszczone.

Według Platform31 już w obecnym zasobie mieszkań komunalnych aż 60 tysięcy lokali nadawałoby się do współdzielenia. Jednak Aedes, organizacja zrzeszająca spółdzielnie mieszkaniowe, wskazuje, że w praktyce liczby te są dalekie od realizacji. Także prywatni wynajmujący zauważają, że podział mieszkań jest znacznie utrudniony.

Masz newsa

Niedopasowanie

To, że wiele mieszkań nadaje się do współdzielenia, wynika z niedopasowania między wielkością mieszkań a wielkością gospodarstw domowych. Holendrzy od lat mieszkają bardziej przestronnie niż mieszkańcy większości krajów Europy – średnio mają około 53 m² na osobę (dane CBS).

Jednocześnie gwałtownie rośnie liczba małych gospodarstw domowych. Liczba osób mieszkających samotnie w ciągu 50 lat ponad dwukrotnie wzrosła do 3,4 miliona, podczas gdy zasób mieszkaniowy wciąż składa się głównie z większych domów jednorodzinnych.

„W dużych miastach widać potencjał – w starszych budynkach często są wspólne poddasza, które można przekształcić w mieszkania. Ale gminy muszą na to pozwolić” – mówi Piet Eichholtz, profesor finansów nieruchomości na Uniwersytecie w Maastricht.

Jego zdaniem to właśnie gminy powinny aktywnie wspierać współdzielenie i podział mieszkań. „Ale często robią z tym problemy.”

Od norm parkingowych po hałas

Organizacja Natuur & Milieu wskazuje, że gminy często blokują się własnymi przepisami. „Dlatego decydują się je utrzymać, by ograniczyć ryzyko” – mówi Aniek Blokzijl.

Największą przeszkodą okazały się normy parkingowe, które określają liczbę miejsc parkingowych w danej okolicy. Gdy w jednym mieszkaniu pojawia się więcej gospodarstw domowych, normy te są przekraczane. „To szkoda, bo rzeczywistość nie jest tak zero-jedynkowa – na przykład w dzielnicach studenckich tyle miejsc parkingowych nie jest potrzebnych” – dodaje Blokzijl.

Dodatkowo gminy obawiają się uciążliwości dla mieszkańców. Z tego powodu gmina Beverwijk w zeszłym tygodniu zaostrzyła przepisy dotyczące współdzielenia i podziału mieszkań. Według władz prowadzi to do skarg na „hałas, pogorszenie warunków życia i brak miejsc parkingowych”.

Duże różnice między gminami

Związek Gmin Holenderskich (VNG) wskazuje, że w ostatnich latach samorządy skupiały się głównie na nowych inwestycjach mieszkaniowych, przez co mniej uwagi poświęcono polityce współdzielenia mieszkań – także z powodu braków kadrowych.

Stopień wdrożenia tych rozwiązań różni się w zależności od gminy. „Samorządy chcą zachować możliwość regulowania współdzielenia i podziału mieszkań, aby zapobiegać nadużyciom – zwłaszcza w wrażliwych dzielnicach, gdzie nadmierne zagęszczenie czy działalność nieuczciwych wynajmujących obniża jakość życia.”

Różnice widać m.in. między Arnhem a Nijmegen. Nijmegen już złagodziło przepisy, aby promować współdzielenie mieszkań, i pracuje nad umożliwieniem wynajmu trzech pokoi bez pozwolenia.

Arnhem nadal analizuje możliwość wprowadzenia wyjątków dla spółdzielni mieszkaniowych. „W ostatnich latach wprowadziliśmy dodatkowe regulacje, bo niektórzy właściciele traktowali to jako model biznesowy, co prowadziło do uciążliwości i niebezpiecznych sytuacji. Te przepisy utrudniają jednak rozwój współdzielenia mieszkań” – informuje gmina.

Rola państwa

Eksperci i wynajmujący wskazują również na rolę rządu centralnego w promowaniu współdzielenia mieszkań. Przykładem jest dodatek mieszkaniowy, który przysługuje głównie osobom mieszkającym samodzielnie lub pobierającym świadczenia.

Z kolei tzw. zasada współdzielenia kosztów sprawia, że osoby samotne pobierające świadczenia lub emeryturę otrzymują mniej pieniędzy, jeśli zdecydują się dzielić mieszkanie.

Rząd pracuje nad zmianami mającymi ułatwić współdzielenie mieszkań – analizuje m.in. złagodzenie tej zasady oraz przygotowuje nowe przepisy, które mają uczynić bardziej atrakcyjnym wynajem pokoi u właściciela (tzw. najem u gospodarza).

źródło: nos.nl

Masz newsa