Król Holandii u Trumpa! Planowany nocleg w Białym Domu wywołał burzę – „To skandal!”
Król Holandii u Trumpa! Planowany nocleg w Białym Domu wywołał burzę – „To skandal!”
To może być jedno z najbardziej komentowanych królewskich wizyt w historii: podróż króla Willem-Alexandra i królowej Máximy do USA. Za nieco ponad dwa tygodnie, od poniedziałku 13 do środy 15 kwietnia, odwiedzą Filadelfię, Waszyngton D.C. i Miami.
Najbardziej kontrowersyjny element wizyty – nocleg w Białym Domu u prezydenta Trumpa – nie został nawet uwzględniony w oficjalnym komunikacie prasowym. Mimo to niemal natychmiast pojawiła się petycja przeciwko tej wizycie. Jej sygnatariusze uważają ją za niestosowną, biorąc pod uwagę wojnę na Bliskim Wschodzie oraz napięte relacje Trumpa z Europą.
Profesor prawa konstytucyjnego Wim Voermans rozumie te obawy, ale uważa wizytę za logiczną. „W zeszłym roku starano się zyskać przychylność Trumpa w związku ze szczytem NATO w Holandii. To była część dyplomatycznego ‘ocieplenia relacji’. Teraz przyszło zaproszenie zwrotne.”
Odrzucenie takiego zaproszenia mogłoby doprowadzić do kryzysu dyplomatycznego. „Biały Dom mógłby zareagować bardzo negatywnie, co zaszkodziłoby Holandii i Unii Europejskiej. USA pozostają ważnym sojusznikiem, więc trzeba zachować równowagę – to jak chodzenie po cienkiej linie.”
Wraz z królem do Waszyngtonu uda się również premier Jetten. Weźmie udział w prywatnej kolacji z prezydentem Trumpem i jego żoną Melanią, razem z parą królewską. Według ambasadora USA Josepha Popolo podkreśla to dobre relacje między krajami.
Prywatna kolacja i nocleg w Białym Domu to rzadkość – mówi były ambasador Henne Schuwer. „To coś wyjątkowego. Była królowa Beatrix nigdy tam nie nocowała. Goście zatrzymywani są w tzw. Lincoln Bedroom. Ostatnim Holendrem, który tam spał, był były szef NATO Jaap de Hoop Scheffer.”
Obecność premiera Jettena ma również znaczenie dyplomatyczne. „Nowy premier potrzebuje okazji do budowania relacji z takim przywódcą. Wizyta królewska to doskonała okazja.”
Reakcje polityczne
Partia D66 podchodzi do sprawy pragmatycznie – podkreśla znaczenie interesów Holandii i Europy. Stany Zjednoczone się zmieniły, ale nadal są ważnym sojusznikiem.
CDA również popiera wizytę, uznając ją za element standardowej dyplomacji. Spotkania na wysokim szczeblu mogą sprzyjać stabilności, zwłaszcza w czasach napięć geopolitycznych.
VVD uważa, że USA to kluczowy partner i przyjęcie zaproszenia jest naturalne.
Z kolei PVV otwarcie wspiera prezydenta Trumpa i liczy, że król pozytywnie wypowie się o jego roli na arenie międzynarodowej.
Inne partie, jak GroenLinks-PvdA i SP, nie zajęły jeszcze stanowiska.
Według byłego ambasadora Schuwera takie zaproszenia dla premiera są rzadkie i zwykle trzeba na nie długo czekać. „To wyjątkowa sytuacja, że Jetten tak szybko po objęciu urzędu spotyka się z prezydentem USA.”
Wizyta odbywa się w kontekście wcześniejszych napięć dyplomatycznych – np. żartu Trumpa o Pearl Harbor podczas wizyty premiera Japonii czy ostrej kłótni z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Mimo to Schuwer nie obawia się o przebieg wizyty. „Obecność króla i królowej działa jak tarcza ochronna. Trump docenia takie wizyty i raczej nie pozwoli sobie na niestosowne zachowanie wobec nich.”
źródło: nos.nl
