Koniec mody na białko? Teraz wszyscy szaleją na punkcie błonnika

trend na błonnik

Koniec mody na białko? Teraz wszyscy szaleją na punkcie błonnika

Jeszcze do niedawna w zdrowym odżywianiu najważniejsze było zwiększanie ilości białka. Teraz najnowszym trendem są błonnik i produkty bogate w błonnik. Holenderskie Centrum Żywienia cieszy się z tej mody, nazywanej fibermaxxing.

Holendrzy spożywają średnio wystarczającą ilość białka, ale za mało błonnika. Zaleca się około 30 gramów błonnika dziennie, podczas gdy średnia wynosi jedynie 21 gramów.

Błonnik jest ważny dla zdrowia – wspiera trawienie oraz zmniejsza ryzyko chorób serca, cukrzycy typu 2 i raka jelita grubego.

Trend fibermaxxing (czyli „maksymalizowanie” spożycia błonnika) przywędrował z USA i zyskał popularność na TikToku. Influencerzy promują dodawanie do diety większej ilości warzyw, owoców, roślin strączkowych, orzechów i produktów pełnoziarnistych.

Eksperci podkreślają, że najlepiej czerpać błonnik z naturalnych produktów, takich jak brązowy ryż zamiast białego czy dodatkowa porcja warzyw do obiadu. Choć w sklepach pojawiają się już produkty z dodatkiem błonnika, specjaliści radzą stawiać na nieprzetworzoną żywność.

Osobom, które dotąd jadły mało błonnika, zaleca się stopniowe zwiększanie jego ilości i picie większej ilości wody, by uniknąć problemów trawiennych. Ryzyko spożycia zbyt dużej ilości błonnika jest niewielkie, ponieważ daje on uczucie sytości.

źródło: nu.nl