Kolejne trzęsienie zmieli w Groningen

trzęsienie ziemi w Groningen

Rejon Groningen znów nawiedziło trzęsienie ziemi. Tym razem domy zadrżały w nocy z piątku na sobotę w wiosce Loppersum. Wstrząsy miały siłę 2 stopni w skali Richtera. Epicentrum wstrząsu, mającego miejsce o godzinie 1:30 w nocy, znajdowało się na głębokości około 3 kilometrów.

Jest to już drugie trzęsienie ziemi w okolicy Loppersum w ciągu 30 dni.  Pierwsze miało miejsce 17 maja. Wtedy jednak było ono słabsze. Sejsmometry wskazały jedynie 1,4 stopnia w skali Richtera. Oprócz niego, w całym sejsmicznie aktywnym regionie Groningen, zanotowano w zeszłym miesiącu sześć wstrząsów o sile od 0,3 do właśnie 1,4 stopnia.

 

Straty

Jak wskazują mieszkańcy Loppersum wielu z nich obudziły nocne wstrząsy. Były one na tyle poważne, że ludzie wstali z łóżek w obawie o swoje domy. Na chwilę obecną nie ma jednak jeszcze raportów dotyczących uszkodzeń. Te zaczną najprawdopodobniej spływać dopiero dziś lub, co bardziej prawdopodobne, w poniedziałek.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Smutna norma

Wstrząsy w Groningen to smutna rzeczywistość tamtejszych mieszkańców. Ziemia w tym regionie drży na skutek wieloletniego wydobycia tamtejszych złóż gazu ziemnego. To doprowadziło do tego, iż pomimo ograniczenia ich eksploatacji jeszcze przez dekady ziemia tam będzie oddawać naprężenia, powodując tąpnięcia rejestrowane właśnie jako wstrząsy. Zdaniem ekspertów nic nie da nawet całkowite zakończenie eksploatacji złoża błękitnego paliwa. Natura potrzebuje bowiem czasu, by wrócić do stanu równowagi. To zaś oznacza, iż wstrząsy zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać się w przyszłości. Do tej pory największe trzęsienie ziemi w tym obszarze odnotowano w sierpniu 2012 roku, gdy sejsmometry zanotowały wstrząs o sile 3,6 stopni w skali Richtera. Miał on miejsce w wiosce Huizinge położonej nieopodal Loppersum.

Nieustanna odbudowa

Po każdym takim wstrząsie mieszkańcy otrzymują odszkodowania za poniesione straty oraz środki na zabezpieczenie budynków. Rząd, jak i firma górnicza, nie pozostawiają ich samych sobie. Niestety życie w tym rejonie mierzone jest od wstrząsu do wstrząsu, dlatego też coraz więcej ludzi wyprowadza się stamtąd, a ceny nieruchomości gwałtownie spadają (za co również rząd płaci odszkodowania i wyrównania).