Diesel się nie opłaca!? Rewolucja w holenderskim transporcie.
Diesel się nie opłaca!? Rewolucja w holenderskim transporcie.
W Holandii tylko 1,3% ciężarówek jeździ dziś na prądzie, ale presja na szybką zmianę rośnie. Od lipca firmy transportowe będą musiały płacić opłatę za każdy przejechany kilometr po holenderskich drogach, co mocno zwiększy koszty przewozów. To kolejny bodziec, by jak najszybciej wymieniać flotę na bardziej ekologiczną.
Dużą zachętą jest rządowa dopłata do zakupu elektrycznych ciężarówek – tzw. subsydium AanZET. Właśnie rusza kolejna tura naboru. Jak pokazują dane Rijksdienst voor Ondernemend Nederland (RVO), w poprzednich latach pieniądze znikały błyskawicznie. Jesienią 2025 roku 30 mln euro zostało rozdysponowane w ciągu jednego dnia, a niemal 10% wniosków odrzucono tylko dlatego, że zabrakło środków. Podobnie było we wszystkich wcześniejszych edycjach od 2022 roku.
Tym razem do rozdania jest 78 mln euro, jednak RDW spodziewa się równie ogromnego zainteresowania. Wielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że nowa opłata drogowa znacząco wpłynie na koszty transportu, a elektryczna ciężarówka oznacza w przyszłości duże oszczędności.
Diesel zapłaci najwięcej
Od 1 lipca ciężarówki będą płacić za każdy przejechany kilometr na niemal wszystkich autostradach w Holandii. Im bardziej ekologiczny pojazd, tym niższa stawka.
-
Diesel: około 20 centów za kilometr
-
Elektryk: niecałe 4 centy za kilometr (dokładna kwota zależy od typu pojazdu)
Właściciele flot mogą już teraz sprawdzić konkretne stawki na stronie RDW. Organizacja Transport en Logistiek Nederland podkreśla, że choć dopłaty pomagają w ekologicznej transformacji, to potrzeba większego budżetu i rozwiązania problemów przeciążonej sieci energetycznej.
„Kto nie inwestuje teraz, wypadnie z rynku”
Firma transportowa Simon Loos od początku korzysta z dopłat w każdej rundzie. Dziś około 10% jej floty to ciężarówki elektryczne. Zdaniem menedżera floty, rezygnacja z udziału w programie to strata pieniędzy, a brak inwestycji oznacza utratę konkurencyjności w ciągu kilku lat.
Jednocześnie przedsiębiorcy krytykują zasady programu. Duże firmy mogą składać wnioski tylko na dwa pojazdy dziennie, a wysokość dopłat jest dla nich znacznie niższa niż dla jednoosobowych działalności. Dla dużych graczy to często „kropla w morzu potrzeb”, ale mimo to – jak mówią – nie mają wyboru.
Więcej pieniędzy na elektryfikację
Transportowcy chcą zielonej floty, ale wskazują na jeden problem: elektryczne ciężarówki kosztują od dwóch do nawet czterech razy więcej niż diesle. Rząd zapowiada jednak zwiększenie wsparcia. Część wpływów z nowej opłaty drogowej trafi z powrotem do systemu dopłat.
Rząd zapowiada znaczne zwiększenie puli dopłat. W ciągu najbliższych 5 lat na elektryfikację transportu ma trafić łącznie 980 mln euro. Dla porównania – od startu programu w 2022 roku było to dotąd 215 mln euro. Finansowane m.in. z nowej opłaty drogowej. To oznacza więcej elektrycznych ciężarówek, zmiany w firmach transportowych i realny wpływ na miejsca pracy Polaków w Holandii.
źródło: nu.nl
