Decyzja, która może uderzyć w Polaków w Holandii. UE głosuje dziś nad historyczną umową handlową.
Decyzja, która może uderzyć w Polaków w Holandii. UE głosuje dziś nad historyczną umową handlową.
Piątek może okazać się dniem przełomowym dla milionów mieszkańców Europy, w tym Polaków mieszkających i pracujących w Holandii. Kraje Unii Europejskiej decydują dziś o losach największej umowy handlowej w historii UE – porozumienia z państwami Ameryki Południowej zrzeszonymi w bloku Mercosur.
Umowa, negocjowana od 25 lat, obejmuje m.in. Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. W Holandii – kraju, w którym pracuje ponad 200 tysięcy Polaków, często w rolnictwie, logistyce i przemyśle spożywczym – jej skutki mogą być odczuwalne bezpośrednio.
Choć porozumienie ma przynieść korzyści dużym europejskim firmom i obniżyć miliardowe cła, rolnicy i pracownicy sektora rolno-spożywczego obawiają się zalewu taniej żywności z Ameryki Południowej. Chodzi m.in. o wołowinę, drób, cukier i soję. To właśnie w tych sektorach pracuje wielu Polaków w Holandii – często na umowach tymczasowych.
Eksperci podkreślają, że nowe przepisy oznaczają większą konkurencję i presję na ceny, co może przełożyć się na warunki pracy, stabilność zatrudnienia i płace. Protesty rolników już trwają – we Francji blokowano ulice Paryża traktorami, a sprzeciw wobec umowy zgłaszają także Włochy, Polska i Irlandia.
Zwolennicy umowy argumentują, że Mercosur to nie tylko rolnictwo, ale też przemysł samochodowy, farmaceutyczny i dostęp do surowców strategicznych, takich jak metale ziem rzadkich, niezbędne do produkcji elektroniki, samochodów elektrycznych i technologii wojskowych. Europa chce w ten sposób uniezależnić się od Chin.
Dla Polaków pracujących w Holandii kluczowe jest jednak to, że zmiany na rynku handlowym mogą bezpośrednio wpłynąć na ich miejsca pracy. Choć Komisja Europejska przyznaje, że wzrost gospodarczy dla UE będzie niewielki, skutki społeczne i polityczne mogą być znacznie większe.
Decydujący głos należy dziś m.in. do Włoch. Jeśli Francja i Włochy zagłosują przeciw, umowa nie wejdzie w życie. Aby ją przepchnąć, Bruksela obiecała limity importowe, które mają chronić europejskich rolników przed bankructwem.
źródło: nu.nl
