Bez Polaków holenderski rynek pracy by się załamał? Nowe dane nie pozostawiają złudzeń
Bez Polaków holenderski rynek pracy by się załamał? Nowe dane nie pozostawiają złudzeń
Holenderska branża pracy tymczasowej przechodzi cichą, ale fundamentalną zmianę. Z najnowszych danych opublikowanych przez Holenderski Urząd Statystyczny (CBS) za 2024 rok wynika, że sektor ten staje się coraz mniej „holenderski”, a coraz bardziej międzynarodowy. Kluczową rolę odgrywają w nim pracownicy z Europy Środkowo-Wschodniej — na czele z Polakami.
Jeszcze w 2010 roku osoby urodzone poza Holandią stanowiły nieco ponad jedną czwartą zatrudnionych w branży agencji pracy. Dziś jest to już ponad 44 procent. W przypadku samych pracowników tymczasowych udział ten jest jeszcze większy — aż 52,4 procent wszystkich etatów agencyjnych przypada na osoby urodzone za granicą. Łącznie mówimy o ponad 407 tysiącach miejsc pracy.
Polacy na pierwszym miejscu
Najliczniejszą grupą wśród pracowników agencyjnych są Polacy. Według CBS w 2024 roku około 82,5 tysiąca Polaków pracowało w Holandii za pośrednictwem agencji pracy. To więcej niż pracownicy z Rumunii, Ukrainy i Bułgarii razem wzięci. Dla wielu sektorów gospodarki — takich jak rolnictwo, logistyka, magazyny czy przemysł — polscy pracownicy są dziś absolutnie niezbędni.
Eksperci nie mają wątpliwości, że to efekt narastającego problemu niedoboru pracowników na holenderskim rynku pracy. — Pracodawcy po prostu nie są w stanie obsadzić wakatów — tłumaczy główny ekonomista CBS, Peter Hein van Mulligen. Jak podkreśla, wiele ofert dotyczy pracy fizycznej lub niespecjalistycznej, na którą Holendrzy coraz rzadziej się decydują.
Pracy jest dużo, chętnych coraz mniej
Holenderscy pracownicy są często formalnie „zbyt wysoko wykwalifikowani” w stosunku do oferowanych stanowisk. W praktyce oznacza to, że wolą inne sektory lub stabilniejsze formy zatrudnienia. W efekcie firmy masowo sięgają po pracowników z zagranicy.
Dla Polaków i innych obywateli Europy Środkowo-Wschodniej praca w Holandii wciąż pozostaje atrakcyjna finansowo. Różnice w wynagrodzeniach sprawiają, że nawet praca tymczasowa pozwala na realną poprawę sytuacji materialnej. Co istotne, wielu pracowników przyjechało do Holandii stosunkowo niedawno — większość z nich mieszka tu krócej niż dwa lata.
Imigranci filarem gospodarki
Dane CBS pokazują jasno: bez pracowników z zagranicy holenderska gospodarka miałaby poważny problem z funkcjonowaniem. Szczególnie widoczne jest to w okresach wzmożonej pracy sezonowej, np. w rolnictwie czy centrach dystrybucyjnych.
Jednocześnie temat ten coraz częściej pojawia się w debacie publicznej. Z jednej strony podkreśla się ogromny wkład imigrantów w rozwój gospodarki, z drugiej — rosną pytania o warunki pracy, zakwaterowanie i integrację pracowników zagranicznych.
Większość pracowników tymczasowych pochodzi z Europy. Polska prowadzi z około 82 500 pracowników tymczasowych. Następnie dołączają Rumunia, Ukraina i Bułgaria; Razem te kraje tworzą około 66 000 miejsc pracy.
Jedno jest pewne: Polacy stali się nieodłączną częścią holenderskiego rynku pracy. I wszystko wskazuje na to, że ich rola w najbliższych latach będzie jeszcze większa.
źródło: nos.nl

