Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) skonfiskował 261 jaj papug na lotnisku Schiphol. Służba celna znalazła je w bagażu podręcznym mężczyzny i kobiety podróżujących z Ameryki Środkowej do Azji.
„Najprawdopodobniej są to jaja różnych gatunków papug, zrabowane z naturalnego środowiska” – poinformowała NVWA. Każde jajo było owinięte w papier, a dwadzieścia z nich znajdowało się w koszulkach. Podczas kontroli jednego z pakunków inspektorzy usłyszeli piski. „Okazało się, że pochodziły od pisklęcia, które właśnie wykluwało się z jaja.”
Było jasne, że to papuga, jednak ptak jest jeszcze zbyt mały, by określić jego gatunek.
„Pisklę oraz jaja zostały pilnie przewiezione do specjalistycznego ośrodka” – przekazał urząd. „Tam jaja zostaną inkubowane, a pisklęta otrzymają odpowiednią opiekę.”
Surowe przepisy
Obowiązują ścisłe przepisy dotyczące posiadania i handlu papugami. Nielegalny handel ptakami przynosi ogromne zyski.
Zwierzęta znajdują się na tzw. liście CITES. Obejmuje ona setki gatunków roślin i zwierząt, co do których ponad 180 krajów uzgodniło, że nie mogą być przedmiotem handlu bez odpowiednich zezwoleń. W niektórych przypadkach handel jest całkowicie zakazany.
Mężczyzna i kobieta zostali zatrzymani. Para nie posiadała żadnych oficjalnych dokumentów potwierdzających legalne posiadanie jaj.