Podróżowanie w czasie pandemii stanie się łatwiejsze UE zgadza się na paszport koronowy

Paszport koronowy zaakceptowany przez Parlament Europejski

Obecnie wyjazd do Niemiec lub Holandii wiąże się z wieloma problemami. Wśród nich jednym z największych są obowiązkowe testy i kwarantanny. To one w wielu przypadkach powodują, iż ludzie rezygnują z wyjazdów do pracy czy też do rodziny lub na wakacje. Teraz ma to się jednak zmienić. Komisja Europejska i Parlament Europejski zatwierdziły wprowadzenie „paszportu koronowego”. Czy pozwoli on podróżować prawie tak samo łatwo jak przed pandemią?

rozliczenie podatku z Holandii

Paszport koronowy

Pod koniec tygodnia Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie ogólnounijnego, uznawanego we wszystkich stolicach wspólnoty bezpłatnego certyfikatu potwierdzającego, że posiadacz został zaszczepiony przeciwko COVID-19. Dokument ten miałby być również wystawiany osobom, które wyzdrowiały po zakażeniu koronawirusem i dysponują dostatecznie dużą liczbą przeciwciał. Oprócz nich, certyfikat trafiłby też w ręce wszystkich tych, którzy w ciągu ostatnich godzin mieli wykonany test na obecność patogenu zakończony wynikiem negatywnym.

Dysponując takim „paszportem koronowym”, podróżowanie po starym kontynencie miałoby okazać się dużo przyjemniejsze, szybsze i łatwiejsze. Komisja Europejska wskazuje, iż liczy, że osoby legitymujące się tego rodzaju europejskim dokumentem nie musiałyby obawiać się procedur dotyczących przyjezdnych, wewnątrz Strefy Schengen. W praktyce oznaczałoby to, iż przyjezdni nie musieliby przechodzić kwarantanny lub byliby zwolnieni z poddawania się krajowym testom koronowym. Przykładowo zaszczepiony Polak zakwaterowany w Niemczech, a pracujący w Holandii nie musiałby co kilka dni przechodzić testów na granicy, a po pierwszym przybyciu na teren naszego zachodniego sąsiada byłby zwolniony z obowiązkowej kwarantanny. Nasi rodacy chcący zaś na weekend wrócić do ojczyzny nie musieliby obawiać się kwarantanny na terenie RP czy przechodzić testów na granicach.

Chaos prawny

Po co to wszystko? Przyczyna jest prosta. Aby uniknąć chaosu, jaki szykuje się w okresie wakacyjnym. Każde państwo ma bowiem nieco inne obostrzenia wjazdowe. Każdy kraj inaczej podchodzi do testów COVID’owych i ich rodzajów. W końcu każdy kraj ma swoją bazę danych w tym zakresie. W efekcie Polak dysponujący wydrukiem potwierdzającym negatywny wynik testu lub karteczkę z potwierdzeniem szczepienia może budzić wątpliwości, np. w Hiszpanii. Nikt bowiem nie będzie tam w stanie powiedzieć, czy to jest faktyczny dokument wydany np. w Cieszynie, czy ktoś go sobie stworzył na własnej drukarce laserowej wraz z pieczątką z monety. Paszport koronowy (a właściwie jednostronny dokument) wystawiany przez uprawnione organy były jednolity dla wszystkich i miałby te obiekcje zakończyć.

 

Długa droga

Pomysł podoba się wielu Europejczykom, w tym i naszym rodakom podróżującym do Holandii. Zwłaszcza zaszczepieni chcieliby, by został on wprowadzony jak najszybciej. Zanim jednak „paszport” trafi do unijnego prawodawstwa, czeka go jeszcze długa droga. Po pierwsze musi go zatwierdzić Parlament Europejski, później zaś kraje członkowskie UE. To pierwsze już się stało. Wczoraj Parlament głosował, 540 głosami "za", 119 głosami "przeciw" i 31 "wstrzymującymi się" przyjął wstępny projekt. Teraz w sprawie tej muszą wypowiedzieć się poszczególne stolice, to może jednak potrwać. Wszystko przyjmie bowiem role negocjacji, w których poszczególne państwa będą przedstawiać swoje uwagi i propozycje. Również sami parlamentarzyści mają kilka uwag, w tym to iż dokument ten nie powinien być nazywany „paszportem” a certyfikatem, ponieważ sam w sobie nie uprawnia do podróży zagranicznych- nie jest dokumentem tożsamości.  Wielu jednak liczy, iż do wakacji uda się wprowadzić go w życie.