Putin jest spoko? Zdaniem Holendrów tak

Putin jest spoko? Zdaniem Holendrów tak

Im dalej od Rosji tym świadomość społeczeństwa się bardziej zmienia. Wielu Polaków, Ukraińców, Łotyszy czy Estończyków widzi w Rosji i Putinie stałe zagrożenie i potencjalnego wroga czyhającego na okazję, by poszerzyć swoją strefę wpływów. Sytuacja ta nie powinna nikogo dziwić, wiedząc, jak długo kraje te były pod jarzmem „Wielkiego Brata”. Na zachodzie Europy sytuacja wygląda nieco inaczej. Co piąty Holender uważa, iż „Putin to fajny koleś”, który ma prawo walczyć o wpływy na Ukrainie czy Białorusi i rozszerzać swoje oddziaływanie na suwerenne kraje.

rozliczenie podatku z Holandii

Instytut Clingendael, wraz z Kieskompas, przepytali reprezentatywną grupę Holendrów, jak postrzegają sytuację międzynarodową, zwracając szczególną uwagę na działania Federacji Rosyjskiej i Putina.
Z badania tego wynikało, iż około 20 procent ankietowanych sympatyzuje z pomysłami prezydenta Rosji. Część ludzi popiera i podziwia jego politykę dążącą do wzmocnienia państwa, nawet kosztem sąsiadów i ewentualnej wojny.

 

Za co Holendrzy uwielbiają Putina?

Jak to możliwe? Holendrom bardzo podoba się rosyjski prezydent, ponieważ jest to inny typ polityka. „Grupa ta uważa, że ​​Władimir Putin, w przeciwieństwie, np. do Marka Rutte, Emmanuela Macrona (Francja), czy Joe Bidena (Stany Zjednoczone), wie, jak chronić tradycyjne konserwatywne wartości i dumę narodową. Dlatego go lubią. W Ameryce widzieliśmy to zwłaszcza za Donalda Trumpa. We Francji widać to z nowym kandydatem Ericiem Zemmourem” - mówi Monika Sie Dhian Ho, dyrektor Clingendael, dziennikarzom  Ad.nl.  Mieszkańcom wielokulturowego, liberalnego kraju podoba się więc ktoś, kto nie patrzy się na dobro wspólne, dobro sąsiadów lub mniejszości. Ktoś, dla którego priorytetem jest jego własne państwo i kto nie obawia się podejmować trudnych, kontrowersyjnych decyzji, by tylko powiększyć wpływ i siłę kraju, którym włada.

 

Widmo wojny gdzieś daleko

To jednak nie wszystko. Holendrzy uważają, iż są bardzo daleko od całego konfliktu. Według wielu bardziej niebezpieczny dla nich jest wzrost znaczenia Chin na arenie międzynarodowej niż widmo wojny w Europie. Holendrom nie przeszkadza nawet łamanie praw człowieka w Rosji, czy uwięzienie Nawalnego. Nawet rosnące napięcia na granicy Ukraińsko-Rosyjskiej mimo tego, że rząd angażuje się w pomoc dla Kijowa wskazując, iż Rosję należy powstrzymać, nie zmieniają podejścia ankietowanych do Putina i jego polityki. Holendrzy nie mają też problemu z tym, iż w dużym stopniu są uzależnieni od rosyjskiego gazu.

 

Nie przeżyli tego

Poglądowi 1/5 Holendrów nie dziwią się politolodzy z Europy Środkowej. Na zewnątrz wygląda to bowiem wspaniale. Silna władza, która działa tak, iż inne państwa muszą się z nią liczyć. Zdecydowany i nieomylny przywódca, który ma moc decyzyjną. Duma narodowa i siła, która sprawia, iż bycie Rosjaninem to brzmi dumnie. Taki obraz prezentuje Federacja Rosyjska na świecie. Holendrzy jednak nigdy nie byli pod butem tej władzy. Nie znają represji, strachu, niszczenie prób myślenia innego niż to, na które pozwala rząd. Znają tylko samą otoczkę i nigdy nie doświadczyli tego jak to wygląda naprawdę. Dlatego też owa niewiedza, każe wierzyć im w rosyjską propagandę.

 

rozliczenie podatku z Holandii

źródło: Ad.nl