Pożar czy podpalenie polskiej ciężarówki w Klarenbeek?

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło być może do podpalenia polskiej ciężarówki stojącej na parkingu, przy stacji benzynowej de Brink, między Apeldoorn a Arnhem, na autostradzie A50.

Około godziny 3 w nocy straż pożarna z rejonu Klarenbeek otrzymała informacje o palącej się przyczepie ciężarówki na jednym z autostradowych parkingów. Na miejsce akcji wysłano policję, straż pożarną oraz ogromną cysternę z wodą, by zapewnić odpowiednią ilość substancji gaśniczej. Z opisu sytuacji wynikało bowiem, iż gdy służby przyjadą na miejsce, będą mieć przed sobą ogromną kulę ognia z palącej się naczepy.

 

Miła niespodzianka

Po przyjeździe na ogniomistrzów czekała jednak miła niespodzianka. Zamiast ogromnego pożaru zastali jedynie lekko tlącą się naczepę i smród spalenizny. Okazało się bowiem, iż solidarność zawodowa tirowców jest ogromna. Gdy tylko kierowca zauważył o 3 w nocy pożar, nie tylko zadzwonił pod 112, ale też sam rozpoczął akcję gaśniczą. W tej natychmiast pomogli mu inni odpoczywający na parkingu kierowcy. Wszystko zgodnie z zasadą, iż takie coś mogło przecież spotkać każdego. W efekcie strażacy nie mieli zbyt dużo do roboty i tylko pogratulowali tirowcom sprawnej akcji, pozwalającej zdusić pożar w zarodku.

 

Pożar czy podpalenie ciężarówki?

W efekcie pożaru uszkodzony został tył przyczepy. To zaś wzbudziło zdziwienie policji i strażaków. Przyczepy tego typu bowiem raczej nie palą się w miejscu. Biegnie tam zaledwie kilka kabli i raczej trudno o zwarcie.  Dlatego też będący na miejscu parol policji początkowo nie wykluczał, iż mogło dojść do celowego działania, podpalenia. Sprawca miał jednak na tyle pecha, iż ogień został dość szybko dostrzeżony i ugaszony, dlatego straty nie są duże. Pytanie o pożar rodzi również kolejne, kto mógł to zrobić? Konkurencja? Uchodźcy, wandale? A może złodzieje, którzy chcieli odwrócić uwagę będących na parkingu ludzi pożarem, by samemu móc okraść inne maszyny? Trudno powiedzieć. Funkcjonariusze spisali zeznania od ofiary podpalenia i dwóch innych kierowców, którzy pomagali w akcji gaśniczej i parkowali blisko palącej się przyczepy.