Najdroższe paliwo w całej Unii Europejskiej. Holandia pobija rekord

ceny paliwa idą w górę

Jeśli jeździmy w Holandii własnym samochodem, może warto zastanowić się nad przesiadką na rower? Cena litra benzyny w Królestwie Niderlandów zbliża się bowiem do rekordowego poziomu z 2012 roku, kiedy to musieliśmy zapłacić 1,895. Wczoraj sugerowana cena detaliczna wynosi 1,891 euro. Jak dziś wygląda sytuacja? Czy udało się pobić przykry dla kierowców rekord? 

W liczbach, w nagłówku mogą dziwić cyfry znajdujące się kilka miejsc po przecinku. Należy jednak pamiętać, iż są to dokładne ceny rynkowe, które pojawiają się, gdy operujemy tysiącami litrów. Wtedy owe tysięczne części dosłownie „robią różnicę”.

O krok od rekordu

Obecny rekord ceny benzyny pochodzi z 2 października 2012 roku. Od tego czasu sugerowana cena detaliczna nigdy nie była tak wysoka. W ostatnim czasie cena „wachy” mocno poszła w górę. To zaś zdaniem części ekonomistów może niektórych dziwić. Wszystko dlatego, iż w dobie kryzysu koronowego ruch jest mniejszy, przemysł też spowolnił, więc zapotrzebowanie na ropę i benzynę powinno być mniejsze, przez to cena powinna spadać. Tak podpowiada logika. Dane pokazują jednak, iż sytuacja jest bardziej skomplikowana.

 

Czemu ropa drożeje?

Okazuje się bowiem, iż skutkiem rosnących cen ropy jest mniejsze zapotrzebowanie na paliwo, tyle że lotnicze. Jak wskazują ekonomiści, najważniejszym powodem wzrostu cen jest wyższa cena ropy i praktyczny brak popytu na paliwo lotnicze (nafta). Brak popytu na naftę w dużym uproszczeniu powoduje, iż rafinerie na jednym litrze ropy zarabiają mniej. Aby więc wyjść na swoje i by opłacało się w ogóle przeprowadzać skomplikowany proces rafinacji, należy podnieść cenę benzyny, tak by poprzez efekt skali (sprzedaż jej w dużych ilościach), wyjść na swoje.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Mieszkańcy Niderlandów w pułapce

Odejdźmy jednak od kwestii ekonomiczno-chemicznych. Wzrost cen na niderlandzkich stacjach sprawił, iż paliwo w Holandii jest obecnie najdroższe w Europie. Zwykle w takiej sytuacji mieszkańcy Niderlandów wybierali się do Belgii lub Niemiec, by zatankować. Tam bowiem paliwo było najczęściej o kilka lub nawet kilkanaście centów tańsze. Obecnie jednak taki wypad, by zalać bak pod korek, często wiąże się z obowiązkiem wykonania testów lub nawet kwarantanną. To zaś powoduje, iż jest on całkowicie nieopłacalny.

Jedynymi cieszącymi się z takiego obrotu sprawy, są politycy. Z racji bowiem akcyzy i podatku VAT obecnie z każdego litra ponad 1 euro trafia do kasy państwa. Wszystko dlatego, iż oba te podatki naliczane są procentowo. Wraz ze wzrostem cen benzyny, więcej euro trafia do budżetu.

 

Zdrowa konkurencja

Na szczęście dla zmotoryzowanych stacje benzynowe konkurują ze sobą. To zaś rodzi liczne promocje, w tym tak zwane happy hours, kiedy to paliwo potrafi być tańsze, tylko po to, by zwabić do siebie klientów. Dzięki temu stacje zarabiają więcej (mniejsza marża pomnożona przez większą liczbę kupujących daje większy zysk niż duża marża i mało kupujących), a kierowcy mogą zaoszczędzić kilka centów na litrze.

Już po wszystkim

Gdy powstawał ten tekst (04.05.21), było o krok od rekordu. Dziś 5 maja 2021 roku, ów rekord z 2012 roku został pobity. Cena za litr paliwa skoczyła do 1,897 euro. Jest to więc najwyższa cena paliwa w historii Niderlandów i wiele wskazuje, iż również najwyższa w kontynentalnej Europie. Czyby więc faktycznie należało pomyśleć o przesiadce na rower?