Holenderskie kluby odczuwają brak 12 zawodnika

piłka nożna i brak 12 zawodnika

Mecze u siebie, przy stadionie wypełnionym po brzegi kibicami, to niezapomniane przeżycie nie tylko dla fanów piłki nożnej. Wydarzenie to przeżywają również zawodnicy. Piłkarze drużyny gospodarzy niesieni dopingiem z tysięcy gardeł potrafią nierzadko dokonywać cudów na boisku i wygrywać z pozoru beznadziejne mecze. Nie bez przyczyny mówi się więc, iż dobry doping działa tak jak 12-zawodnik. Co ciekawe najnowsze dane, między innymi z holenderskich boisk, potwierdzają to naukowo.

Siła 12 zawodnika

Jeśli przyjrzymy się spotkaniom w Eredivisie organizowanym bez udziału publiczności, zobaczymy znaczny spadek wygranych u siebie. Zwykle gospodarze wygrywali 48 procent spotkań. Gdy zaś na stadionie zabrakło dopingu lokalnych kibiców, odsetek ten spadł do 39%. Dane te podaje agencja Gracenote, która analizując obecne spotkania ligowe, wskazuje, iż kibice mają zdecydowany wpływ na mecze. Jeśli przeanalizujemy tę samą sytuację pod kątem drużyn wyjazdowych, to ilość meczy wygranych wzrosła z 30 do 35%. Nieco łatwiej jest więc wygrać na wyjeździe.
Podobna sytuacja ma miejsce również w Bundeslidze. Tam udział zwycięstw na swoim terenie, na pustym stadionie, spadł z 44% do 33%. Na wyspach brytyjskich również gospodarze wygrywali rzadziej. Różnica ta była tam jednak miej wyraźna. Ilość wygranych spotkań wyniosła jedynie 41% w porównaniu z 44% z meczami z publicznością.

Mniejsza agresja

Okazuje się również, iż brak kibiców odbija się na większej łagodności piłkarzy. Bez dopingu widowni sportowcy nie są aż tak zajadli. W dotychczasowych rozgrywkach w Niderlandach drużyny gospodarzy otrzymały 294 żółte kartki. Zespoły gości zaś 289 (trzeba pamiętać, iż sezon nie dobiegł jeszcze końca). Gdy zaś popatrzymy na lata ubiegłe, gdy stadiony pękały w szwach, można było naliczyć się średnio 1636 żółtych kartek dla gospodarzy, w porównaniu do 2046 dla gości. Jeszcze lepiej widać to po samych sędziach. Jeszcze rok temu pokazywali oni średnio 3,2 żółtej kartki na mecz. Obecnie zaś jest to tylko 2,5 kartonika. Liczba czerwonych kartek pozostała taka sama.

Bardzo ważny mecz

Dlaczego o tym piszemy? Bo w piątek to wszystko się zmieniło. Po siedmiu miesiącach kibice znów mogli wejść na stadion. Pierwszymi szczęściarzami byli fani zespołów Willem II i RKC Waalwijk, które grały ze sobą wczoraj o 18:45. Stadion był pełny (w ramach dozwolonych obostrzeń). Kibice zaś jednogłośnie mówią, iż niecierpliwie czekali na możliwość dopingowania swojego zespołu na żywo, nawet jeśli wiązało się to z długim oczekiwaniem na bilety, czy dodatkowymi komplikacjami związanymi z obowiązkiem wykonania testów na obecność COVID-19.
Spotkanie przy 2000 widzów na trybunach (co stanowiło maksymalną dopuszczoną ilość) wygrała drużyna z Tilburga pokonując w derbach Brabancji RKC Waalwijk 1: 0.

 

rozliczenie podatku z Holandii