Holenderscy pirotechnicy chcą iść do sądu

Najnowsze wiadomości z Holandii wskazują, że Holenderskie Stowarzyszenie Pirotechniki (BPN), kontrolujące ponad 80% niderlandzkiego rynku sztucznych ogni rozważa wystąpienie na drogę sądową. BPN zastanawia się nad wytoczeniem sprawy Królestwu Niderlandów z powodu zakazu fajerwerków. Wszystko dlatego, iż w miniony czwartek ogłoszono, że będą one zakazane w nadchodzącym nowym roku.

Zaskoczeni decyzją

Holenderskie Stowarzyszenie Pirotechniki mówi w mediach, że zaskoczyła ich decyzja władz. Wszystko dlatego, że zakaz wprowadzono nagle w czwartek. BPN ma między innymi pretensje o to, iż ustawa weszła w życie teraz, a nie została ogłoszona jeszcze w grudniu. W praktyce oznacza to, iż sprzedawcy fajerwerków dysponują obecnie pirotechniką, która zostanie zakazana w niedługim czasie, a której z racji na inne przepisy prawa nie mogą sprzedać. Mówiąc inaczej, wielu z nich ma całe dziesiątki tysięcy euro utopionych w „prawnych niewypałach”.

Rekompensata

BPN szacuje, iż jeśli nie będzie mógł sprzedać klientom posiadanych obecnie zapasów, członkowie stowarzyszenia stracą około 10 milionów euro, które zainwestowali w zakup petard, flar i rakiet. Przedsiębiorcy nie mają problemu z tym, iż będą musieli najprawdopodobniej zniszczyć pirotechnikę. Jeśli tego wymaga prawo, to biznes się do tego dostosuje. Problem jednak w tym, iż BPN chciałby od władz wspomnianych już 10 milionów rekompensaty. Najnowsze wiadomości z Holandii wskazują jednak, że na chwilę obecną jest to raczej niemożliwe. Minister Środowiska Stientje van Veldhoven, powiedział w piątek w rozmowie z NIS, że rekompensata jest „nielogiczna”. W podobnym tonie wypowiadał się również Premier. Mark Rutte stwierdził, że to, co się stało to nic innego jak wolnorynkowe ryzyko, które ponosi każdy przedsiębiorca.

Rozmowy ostatniej szansy

Stowarzyszenie proponuje więc władzom rozmowy, w których obie strony dojdą do porozumienia w sprawie zakazanych sztucznych ogni. Jeśli jednak te nie zakończą się powodzeniem lub nawet władza nie będzie chciała do nich zasiąść, sprawa trafi do sądu. Wymiar sprawiedliwości może zaś przyznać rację pirotechnikom. Wielu bowiem uważa, że sytuacja ta ma wiele wspólnego z rolnictwem. Tam, gdy władze decydują uchwałą o niwelacji pogłowia bydła, czy kur rolnicy otrzymują zadośćuczynienie za straty w hodowli.